Śmierć 18-latki na egzaminie. Ujawniono ostatnią rozmowę z egzaminatorem

07.02.2020 19:18
Wypadek w Szaflarach
fot. Michal Adamowski/REPORTER

Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych ujawniła ostatnią rozmowę egzaminatora WORD z 18-latką, która zginęła w tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Szaflarach. 

10 maja idę na wybory prezydenckie. Chodź ze mną! Dołącz do wydarzenia Radia ZET na Facebooku

Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych opublikowała raport z wypadku na przejeździe kolejowym w Szaflarach. Znajduje się w nim szczegółowy opis przebiegu egzaminu i zapis rozmowy egzaminatora z 18-latką. 

Egzamin na placu manewrowym rozpoczął się o godzinie 10:34 i trwał do godziny 10:40, kiedy to rozpoczęła się jazda egzaminacyjna. W trakcie egzaminu na placu manewrowym 18-latka znajdowała się sama w pojeździe, a egzaminator wydający polecenia na zewnątrz.

Z nagrań rejestratora znajdującego się w pojeździe są wyraźnie słyszalne głębokie oddechy zdającego egzamin, a każde zaliczenie kolejnego manewru kończy się westchnieniem ulgi: „aaaa….”. Przed rozpoczęciem jazdy egzaminacyjnej na drodze publicznej egzaminator poucza 18-latkę o zasadach przeprowadzenia egzaminu, w trakcie czego nastolatka stwierdza, że „ostatnio jak zadała pytanie to oblała”, po czym dodaje z głębokim oddechem: „może się tym razem uda”.

W trakcie jazdy około godziny 10:56 zarejestrowana została następująca rozmowa: 

18-letnia Angelika: „Ale jestem zestresowana”

Egzaminator: „Proszę..?”

18-letnia Angelika: „bardzo mi serce bije”

Egzaminator: „to znaczy, że Pani żyje”.

"Odsłuchanie pełnej sekwencji nagrań rejestratora z przeprowadzonego egzaminu daje podstawę do stwierdzenia, że osoba egzaminowana pozostawała w dużym stresie" - napisano w raporcie.

Zobacz także

Wypadek na przejeździe kolejowym w Szaflarach 

Tragiczny egzamin na prawo jazdy odbył się 23 sierpnia. W wyniku zderzenia z pociągiem zmarła 18-latka zdająca egzamin. Egzaminator usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Przeprowadzony we wrześniu 2019 roku eksperyment procesowy w Szaflarach potwierdził, że egzaminator mógł zapobiec tragedii na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. 

Mimo znaku STOP i sygnalizacji oraz wielokrotnych sygnałów dźwiękowych dobiegających z pociągu, egzaminator pozwolił zdającej egzamin 18-latce wjechać na tory, bo, jak zeznał, zamierzał zatrzymać samochód dopiero po przejechaniu przez przejazd i zakończyć egzamin wynikiem negatywnym. Egzaminator w ostatnim momencie przed zderzeniem z pociągiem uciekł z samochodu. Na nagraniach z kamer z wnętrza samochodu nie słychać, aby nawoływał kursantkę do opuszczenia pojazdu. 

Zobacz także

RadioZET.pl