List z tego samego miasta dotarł po... 5 latach. Jest komentarz Poczty Polskiej

23.07.2019 13:35
Poczta
fot. Shutterstock

Pięć lat — tyle czasu upłynęło od nadania listu do dostarczenia go adresatce. Okres ten i tak wydaje się nieprzyzwoicie długi, a absurd sytuacji wzmaga jeszcze fakt, że obydwa adresy znajdują się w... tym samym mieście. 

Jeden, dwa, maksymalnie trzy dni — mniej więcej tyle czasu potrzeba, by list wysłany z konkretnego miasta dotarł do adresata zamieszkałego w tym samym mieście. Tymczasem portal wszczecinie.pl opisuje absurdalną historię ze stolicy Pomorza Zachodniego. Okazuje się, że jedna z mieszkanek miast otrzymała rachunek ze spółdzielni mieszkaniowej...5 lat od jego nadania. 

List dotarł po...5 latach

– Znalazłam w skrzynce list z datą nadania: lipiec 2014. List był zwykły, ze wspólnoty mieszkaniowej z rozliczeniem za media. Po pewnym czasie z administratorem wspólnoty szczęśliwie przeszliśmy na korespondencję elektroniczną, ale problemy z pocztą mam notorycznie. Rachunek za prąd dochodził pół roku po terminie płatności albo wcale, czujnie kontaktowaliśmy się z Eneą i też przeszliśmy na rozliczenia elektroniczne – mówi w rozmowie z portalem pani Dorota.

Zobacz także

Jak sama przyznaje, opóźnienia w korespondencji, kilkudniowe bądź nawet dłuższe, zdarzały się w przeszłości dość często. „Normą jest, że oferty reklamowe dostaję albo po terminie ich obowiązywania, albo np. dzień przed ich końcem, choć obowiązują min. 2 tygodnie. Zaproszenie na Galę Obywatelską w grudniu zeszłego roku dostałam 2 tygodnie po terminie imprezy” – opowiada.

Poczta Polska komentuje

Kobieta zgłosiła sprawę do urzędu pocztowego, gdzie oprócz przeprosin odpowiedziano jej, że pomyłki i opóźnienia spowodowane są zarówno rozległością rejonu, w którym mieszkanka Szczecina mieszka, jak i trudną sytuacją kadrową (czyli zbyt małą liczbą listonoszy).

Zobacz także

Z kolei na pytanie portalu wszczecinie.pl odpowiedziała rzeczniczka prasowa Poczty Polskiej. Jej zdaniem trudno zweryfikować zarówno prawdziwość historii przytoczonej przez czytelniczkę, jak i precyzyjnie określić, z jakiego powodu przesyłka dotarła z aż takim opóźnieniem.

– Przesyłki zwykłe listonosz doręcza klientowi do pocztowej skrzynki oddawczej. Przesyłki polecone doręcza do rąk adresata bądź, jeżeli ten jest nieobecny, przesyłkę może wręczyć dorosłemu domownikowi, który zobowiąże się do jej oddania adresatowi. W sytuacji nieobecności adresata, czy dorosłego domownika, listonosz zostawia awizo [...] Przesyłki w Szczecinie są doręczane systematycznie, w rejonie, którego sprawa dotyczy, pracują nowo zatrudnieni listonosze – wyjaśnia Justyna Siwek. 

RadioZET.pl/wszczecinie.pl