Zamknij

Ksiądz na pace i przez szyberdach błogosławi parafian. "By ominęła ich zaraza"

23.03.2020 16:36
Szczecin. Podczas epidemii koronawirusa ksiądz objeżdża Mierzyn na pace i błogosławi przez szyberdach
fot. Youtube, PAP/Marcin Bielecki

Kościoły pustoszeją, wierni w obawie przed koronawirusem zostają w domach, a w Mierzynie pod Szczecinem ksiądz sam wychodzi do wiernych, by błogosławić im i uchronić od zarazy. Wszystko przy zachowaniu bezpiecznej odległości, bo duchowny ulice przemierza na kółkach.

Koronawirus szerzy się w Polsce, ulice pustoszeją, a Polacy coraz częściej decydują się zostać w domu – również parafianie, którzy w obawie przed zakażeniem opuszczają niedzielne msze święte. Przypomnijmy, że obecnie w kościele nie może przebywać więcej niż 50 osób, a wielu wiernych otrzymało od biskupów dyspensę od udziału w mszy świętej.

- Kiedy naród nie może przyjść do kościoła, to Kościół przychodzi do narodu – powiedział w rozmowie z Radiem Plus ksiądz Zbigniew Wyka, proboszcz parafii Matki Boskiej Bolesnej w miejscowości Mierzyn pod Szczecinem.

Duchowny zamierza w każdą niedzielę po południu przemierzać ulice miasteczka i błogosławić mieszkańcom. Jak sam mówi, to odpowiedź na potrzebę parafian, którzy chcą uczestniczyć w mszy świętej, ale w związku z epidemią obawiają się o swoje zdrowie.

Zobacz także

„Ten znak, który Pan dopuszcza, w postaci bolesnej i dramatycznej pandemii wirusa, powinien być właściwie odczytany, że nie jesteśmy samowystarczalni, że życie ludzkie jest bezcennym darem. (…) Dlatego postanowiłem, jako proboszcz parafii MB Bolesnej w Mierzynie, że w niedzielę o godzinie 15 wyruszę z Najświętszym Sakramentem, na platformie samochodu, po wszystkich ulicach naszej wspólnoty, by Nasz Pan Miłosierny Bóg w Najświętszej Hostii ukryty, przez moje dłonie błogosławił naszej ziemi, chronił nas i nasze domy przed wszelkim niebezpieczeństwem” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie parafii.

Proboszcz jeździł wtedy na pace półciężarówki, a w trakcie objazdu zostały odśpiewane Gorzkie Żale. Nagranie z przejazdu opublikował w sieci jeden z mieszkańców. Film opatrzył opisem „Odkażanie Mierzyna”.

Tydzień później proboszcz znów przemierzał ulice Mierzyna. Tym razem - czerwonym volkswagenem transporterem, a parafianom ze świętym sakramentem błogosławił przez szyberdach. I tak ma być w każdą kolejną niedzielę po południu – do odwołania.

mid-20322111
fot. PAP/Marcin Bielecki

- Będę prosił Boga, by zachował nas od tej epidemii, by pozwolił nam ją przeżyć, byśmy upadli na kolana i poprosili Boga o zmiłowanie. Módlmy się wspólnie, by prosić o ocalenie i by zaraza ominęła wszystkich ludzi – mówił na antenie Radia Plus.

Zobacz także

RadioZET.pl/Radio Plus