Podejrzani ws. nieprawidłowości w Policach nie trafią do aresztu

Redakcja
22.06.2017 22:40
Podejrzani ws. nieprawidłowości w Policach nie trafią do aresztu
fot. East News

Szczeciński sąd nie uwzględnił wniosków prokuratury o areszt dla 10 podejrzanych ws. przestępczej działalności, która według prokuratury naraziła na 30 mln zł strat Grupę Azoty Zakłady Chemiczne Police.

Prokuratura Krajowa poinformowała w czwartek, że 10 osób z b. kierownictwa i osób ze spółek zależnych polickich zakładów usłyszało zarzuty w tej sprawie. Prokurator chciał dla wszystkich podejrzanych aresztu.

Sąd Rejonowy Szczecin Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie nie uwzględnił żadnego z wniosków prokuratora o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania – poinformował w czwartek późnym wieczorem rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala. Pytany o powody decyzji sądu powiedział jedynie, że więcej informacji w tej sprawie będzie mógł przekazać w piątek.

Zobacz także

Śledztwo ws. nieprawidłowości w polickich zakładach prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Według śledczych, przez działalność b. członków zarządu, osób pełniących kierownicze stanowiska oraz przedstawicieli różnych spółek współpracujących z zakładami spółka straciła co najmniej 30 mln zł i została bezpośrednio narażona na stratę kolejnych 2,5 mln zł.

CBA zatrzymało wcześniej dziesięć osób w tej sprawie. To m.in.: b. prezes Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police Krzysztof J., b. członkowie zarządu Anna P. i Wojciech N., a także b. dyrektor generalny African lnvestment Group Tomasz J.

Wśród podejrzanych są także b. kierownik biura spedycji polickiej spółki oraz przewodniczący PO w powiecie polickim i członek zarządu regionalnej PO Maciej G. i b. prezes zarządu Transtech oraz kandydat na przewodniczącego PO w Stargardzie Robert Z. Oboje w czwartek zawiesili swoje członkostwo w PO.

RadioZET.pl/PAP/DG