Pacjentka niemal spłonęła żywcem. Zmarła po dwóch tygodniach

07.10.2019 17:47
Szpital
fot. Pixabay

Tragedia w szpitalu psychiatrycznym w Szczecinie. Nie żyje 41-latka pacjentka oddziału zamkniętego. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

41-letnia Patrycja trafiła do szpitala psychiatrycznego w Szczecinie na początku września. Kobieta od dziecka zmagała się z problemami natury psychicznej. Gdy jej stan zdrowia pogorszył się, trafiła do szczecińskiej placówki przy ulicy Broniewskiego.

Jak podaje ''Onet'', 9 września na zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego doszło do pożaru. 41-letnia pacjentka niemal spłonęła żywcem. Prokuratura nie ujawnia żadnych szczegółów śledztwa. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich. 

To postępowanie prowadzone jest w sprawie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa narażenia na bezpośrednie utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonej

mówi Onetowi prok. Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

41-latka została przetransportowana do szpitala w Gryficach. Lekarze specjalizujący się w leczeniu oparzeń podjęli walkę o życie kobiety. Niestety pacjentka zmarła po dwóch tygodniach. Rodzice pani Patrycji zarzucają władzom szpitala, że o wypadku córki dowiedzieli się przez przypadek, kiedy przyszli ją odwiedzić.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet