Zamknij

Wybuch gazu w Szczyrku. "Fakt": Robotnicy nie mieli zgody na przewiert

08.12.2019 13:12
Szczyrk wybuch gazu
fot. Lukasz Kalinowski/East News

Po tragicznym w skutkach wybuchu gazu w Szczyrku na jaw wychodzą kolejne doniesienia. Trwa śledztwo w sprawie eksplozji i zawalenia się budynku, wskutek których zginęło osiem osób. „Fakt” dotarł do zaskakujących ustaleń – robotnicy nie dostali zgody na przewiert pod asfaltem!

Wybuch gazu w Szczyrku zamienił wielki dom w gruzowisko, zabijając znaną w regionie rodzinę. Okazuje się, że nieszczęścia można było uniknąć.

„Fakt” odsłania istotne kulisy tuż sprzed tragicznej eksplozji. Okazuje się, że firma budowlana, która przyznała się do prac przy rurociągu, nie otrzymała kompletu zgód na prace przy Leszczynowej 6.

Zobacz także

 Budowlańcy kopali pod asfaltem. Jak przekazał „Faktowi” burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy, firma dostała co prawda zgodę na zajęcie pasa drogowego, ale nie miała stosownego pozwolenia urzędu na przewierty pod asfaltem.

Firma miała zgodę na zajęcie pasa drogowego, ale nie mieli zgody naszego urzędu na wykonanie prac związanych z przewiertem pod asfaltem. To droga prywatna

Antoni Byrdy, burmistrz Szczyrku, dla „Faktu”

Włodarz Szczyrku zaznaczył, że na wąskiej ulicy Leszczynowej firma mogłaby dostać zgodę jedynie na prace odkrywkowe, tzn. na powierzchni.

Zobacz także

Mieszkańcy Leszczynowej kłócili się z robotnikami

Według ustaleń gazety, mieszkańcy domu chwilę przed wybuchem wyszli do robotników pracujących przy Leszczynowej. Czytamy, że doszło do kłótni – mieszkańcy chcą spokoju, gdyż jest już ciemno.

- Prosili, aby przerwali swoje prace – powiedział "Faktowi" bliski rodziny z Leszczynowej.

Służby wyjaśniają okoliczności tragedii. Na przyszły tydzień zaplanowano sekcje zwłok ofiar. Dopiero po nich będzie można przystąpić do pogrzebów kilku pokoleń rodziny. Na oficjalne wyjaśnienie tragedii poczekamy nieco dłużej...

RadioZET.pl/Fakt.pl