Pijany instruktor uczył 5-latka jazdy na nartach. Miał prawie 4 promile we krwi

Mikołaj Pietraszewski
31.01.2018 13:07
Szczyrk
fot. Policja Bielsko-Biała

Policjanci zatrzymali pijanego instruktora narciarskiego, który na stoku w Szczyrku uczył 5-latka. Badanie wykazało, że w organizmie miał 3,6 prom. alkoholu – — poinformowała w środę rzecznik bielskiej policji, Elwira Jurasz. — Mężczyzna odpowie prawdopodobnie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi za to do 3 lat więzienia — powiedziała.

Z relacji świadków wynika, że instruktor uczył dziecko przez ponad dwie godziny. W czasie szkolenia wyrzucał do lasu puste butelki, a mały kursant jechał za nim. Dziwnym zachowaniem mężczyzny zainteresowali się narciarze. Gdy jedna z narciarek zwróciła mu uwagę, zaczął uciekać.

Zobacz także

— Kobieta przekazała dziecko pod opiekę matki. Powiadomiono policję. W pościg za instruktorem ruszył snowboardzista. Ujął mężczyznę i przekazał go w ręce wezwanego na miejsce policyjnego patrolu na nartach — dodała Jurasz. Instruktor podczas interwencji zachowywał się agresywnie i wulgarnie wobec stróżów prawa. Został zakuty w kajdanki. Trafił do izby wytrzeźwień.

30-latek odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo, a także za naruszenie zapisów ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach oraz zorganizowanych terenach narciarskich, która zabrania jazdy na nartach i snowboardzie w stanie nietrzeźwości. Złamał też obowiązek zachowania trzeźwości w pracy.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MP