Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Soloch po burzy w sprawie słów Netanjahu o Polsce. „Reakcja ze strony polskiej była stanowcza”

15.02.2019 08:35
xxx wiadomosci

Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, skomentował w Gościu Radia ZET burzę po słowach premiera Izraela o Polsce. Powiedział, że ta sprawa została szybko wyjaśniona.

Szef BBN Paweł Soloch w Gościu Radia ZET. 15 lutego 2019 roku fot. Radio ZET

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Soloch na antenie Radia ZET odniósł się do czwartkowej publikacji izraelskiego dziennika „Jerusalem Post”. Jego zdaniem podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście.

W wiadomości skierowanej do dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marka Korowajczyka informację tę zdementowała ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.

Szef BBN o słowach Netanjahu

– Wygląda, że (zgrzyt na linii Polska-Izrael – przyp. red.) został zażegnany oświadczeniem. Pani ambasador wskazuje, że słowa, które miał powiedzieć premier Netanjahu, nie padły. Reakcja ze strony polskiej była stanowcza – zarówno premiera, jak i prezydenta – powiedział Soloch.

Szef BBN został również zapytany o nocny wpis prezydenta Andrzeja Dudy na Twitterze. Zaproponował on, aby przyszłotygodniowy szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej zamiast w Jerozolimie odbył się w Wiśle. 

Soloch przypomniał, że Duda napisał o tym przed dementi ze strony izraelskiej ambasady.

– To było oświadczenie, jak wcześniej był komunikat ze strony KPRM. Był również skierowany do świata mediów, które też rozgrywały całą tę sytuację – tłumaczył Solo. Z tego powodu organizacja szczytu V4 w jego ocenie nie jest zagrożona.

Gość Radia ZET podkreślił, że relacje polsko-żydowskie nie były tematem zakończonej w czwartek konferencji bliskowschodniej z udziałem premiera Izraela. 

Skandaliczne słowa Netanjahu w Muzeum POLIN w Warszawie: Polacy pomagali zabijać Żydów

- Konferencja buduje prestiż Polski jako miejsca, gdzie takie rzeczy mogą się odbywać – twierdzi w Gościu Radia ZET szef BBN. Jako przykład przytacza słowa Benjamina Netanjahu, który podkreślił, że warszawski szczyt był momentem, kiedy Izrael mógł się spotkać przy jednym stole z państwami arabskimi.

Będzie stała amerykańska baza w Polsce?

Paweł Soloch w Gościu Radia ZET odniósł się do sprawy ewe przyznaje jednocześnie, że nie może położyć głowy, że taka stała baza powstanie. Zapewnia jednak, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce wzrośnie.

Beata Lubecka zwróciła uwagę swojego gościa na wywiad, którego ambasador USA Georgette Mosbacher udzieliła "Financial Times". Stwierdziła w nim, że w XXI wieku Departament Obrony postrzega siły wojskowe jako bardziej rotacyjne i sprawne, niż takie, gdzie są szpitale, domy i gdzie sprowadza się rodziny.

- Jeszcze raz powtórzę. Nigdy nie mówiłem o stałej bazie. Mówimy o stałej bazie jako celu ostatecznym i optymalnym z naszego punktu widzenia i z punktu widzenia bezpieczeństwa regionu – mówi Paweł Soloch.

- Pan powiedział, że wola jest i właściwie sprawa jest przesądzona, że żołnierzy będzie więcej. Ale rzecznik Pentagonu powiedział, że sprawa nie jest jeszcze przesądzona – zauważa Beata Lubecka.

Szef BBN zwraca uwagę na wypowiedzi Mike’a Pence’a, które wskazują na coś odmiennego.

- Ufam informacjom, które mamy tutaj na styku w bardzo ścisłych kontaktach z ministrem obrony, który tę sprawę bezpośrednio prowadzi. Prezydent jest na bieżąco informowany. Sam będę wiedział osobiście za 9 dni, też będę w Waszyngtonie. Jesteśmy w kontaktach również z ambasadą amerykańską i na bieżąco jesteśmy informowani o postępach trwających rozmów. Poczekajmy na rezultaty, o których dowiemy się wkrótce – odpowiada gość Radia ZET.

Paweł Soloch uważa, że jest „twarda wola” w kwestii zwiększenia liczby żołnierzy USA stacjonujących w Polsce. - Chociażby dzisiaj nasz minister obrony będzie spotykał się w Monachium z pełniącym obowiązki szefa Pentagonu w tej sprawie. To są rozmowy techniczne. Wiadomo że tych żołnierzy będzie więcej. Gdzie i o ile? Jeszcze dajmy troszkę czasu – apeluje szef BBN.

- Warto było zorganizować tę konferencję bliskowschodnią jako frycowe?”– pyta Beata Lubecka.

Soloch odpowiada: - Ja bym powiedział inaczej. O zwiększeniu liczby żołnierzy amerykańskich przecież mowa jest. Była pozytywna reakcja ze strony amerykańskiej co najmniej od ubiegłorocznej wizyty prezydenta Dudy w Waszyngtonie. To wybrzmiało wtedy publicznie, a rozmowy toczyły się już wcześniej na ten temat. Sama konferencja jest tylko wyrazem tego, jak bliskie są relacje Polski z USA.

- Nie może pan głowy położyć, że taka stała baza będzie? – dopytywała prowadząca.

- Nie mogę i nie położę. Położę głowę, że będzie zwiększona obecność wojskowa amerykańska w regionie, co będzie sukcesem. Czy to będzie kilkuset czy tysiące żołnierzy? To się przekonamy. Ja bym powiedział, że od 2016 roku od szczytu w Warszawie obecność amerykańska systematycznie, nie w sposób masowy, ale wzrasta. Na początku była mowa o batalionie, potem doszła brygada, później doszły komponenty dowództwa dywizji – wymienia gość Radia ZET.

RadioZET.pl/PTD

Oceń