Szef MSWiA w Łodzi. Joachim Brudziński policjantom życzył... zdrowia

Redakcja
06.11.2018 12:23
Szef MSWiA w Łodzi. Joachim Brudziński policjantom życzył... zdrowia
fot. PAP

– Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali, bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia – powiedział w poniedziałek szef MSWiA Joachim Brudziński podczas spotkania z funkcjonariuszami w garnizonie łódzkim.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Brudziński podczas konferencji w Łodzi podziękował wszystkim funkcjonariuszom, którzy patrolowali kraj podczas corocznej akcji „Znicz”.

– Państwo tutaj, w garnizonie łódzkim, ale również w całym kraju, poradziliście sobie i zadbaliście o to bezpieczeństwo wszystkich Polaków. I chciałbym się państwu w pas pokłonić i na wasze ręce złożyć serdeczne podziękowania – powiedział szef MSWiA.

Zwrócił się też do tych policjantów, którzy przebywają na zwolnieniu lekarskim.

– Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali w tym okresie, bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia – dodał Joachim Brudziński.

Zobacz także

Minister przypomniał jednak o wcześniejszych zaniechaniach w obszarze służb mundurowych i podkreślił, że wówczas tylu zwolnień nie było.

– Były mrożone wynagrodzenia funkcjonariuszy polskiej policji, strażaków, Straży Granicznej, były odbierane przywileje emerytalne, były obcinane wasze uposażenia i takiego efektu, takiego wzrostu zachorowań, wtedy nie było – powiedział szef MSWiA.

Brudziński dodał też, że protest pojawił się wtedy, kiedy położył na stole propozycje dla policjantów.

– Przedstawiłem propozycję porozumienia – abstrahując od tego, co w ramach służb, co w ramach modernizacji zostało już przekazane na poszczególnych funkcjonariuszy, chociażby w maju dla tych najniżej zarabiających były to konkretne kwoty – położyłem propozycję od 1 stycznia w ramach programu modernizacyjnego dla każdego funkcjonariusza 309 zł, od 1 lipca dodatkowe 250 zł, 100 proc. płatnych nadgodzin – wymieniał Brudziński.

Jak zaznaczył minister, wierzy, że nikt po zwolnienie nie sięgnął w sposób nieodpowiedzialny i że zostało ono wydane również w zgodzie z sumieniem i przysięgą lekarską, jaką składali lekarze. Ostatecznie skalę zwolnień skwitował słowami: „no cóż, czasami tak bywa”.

W poniedziałek na L4 przebywało 14 tysięcy policjantów w całym kraju.

RadioZET.pl/PAP/JŚ