Szef PKW o zmianach autorstwa PiS: to lekceważenie komisji. Trudno to zaakceptować

Redakcja
15.12.2017 11:18
Hermeliński
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Rząd tworzy sobie z Państwowej Komisji Wyborczej parawan, który ma legitymizować wybory czynione przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - to ocena szefa PKW przyjętych w czwartek przez Sejm zmian w prawie wyborczym. Prawo i Sprawiedliwość chce m.in., by to Mariusz Błaszczak zgłaszał kandydatów na komisarzy wyborczych. I szefa Krajowego Biura Wyborczego.

Zobacz także

Wojciech Hermeliński z ogromnymi trudnościami wyobraża sobie teraz prace Państwowej Komisji Wyborczej i mówi wprost: te zmiany to nic innego, jak lekceważenie kompetencji PKW i odebranie jej uprawnień, co zagraża całemu systemowi wyborczemu.

- Trudno tutaj zaakceptować sytuację, że pełnomocnicy, z którymi mamy współpracować i za których odpowiedzialność bierzemy, będą nam narzucani - pomstuje.

Czego dotyczą zmiany?

PiS chce, by kadencja obecnej PKW wygasła po wyborach parlamentarnych w 2019 roku. Nowa komisja ma składać się z dziewięciu członków, z których jedynie dwóch zgłaszać będą Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny. Pozostałych siedmiu wybiorą politycy.

Zobacz także

Wojciech Hermeliński liczy jeszcze na rozmowę w tej sprawie z Prezydentem i powstrzymanie tych zmian w Senacie. To mogą być jednak płonne nadzieje.

Sejm uchwalił także zmiany w całym systemie wyborczym. Jednomandatowe okręgi pozostaną jedynie w najmniejszych gminach. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą wybierani maksymalnie na dwie kadencje. A kadencja całych samorządów wydłużona o rok - z czterech do pięciu lat.

RadioZET.pl/JoK/MP