Zamknij

"Decyzje na początku listopada". Rząd zamknie szkoły i wprowadzi lockdown?

25.10.2021 10:10
Adam Niedzielski
fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER (East News)

Naszą intencją nie jest wprowadzanie kolejnego lockdownu, na który Polska nie bardzo może sobie pozwolić. Decyzje będą zapadać na początku listopada. Musimy mieć jasność co do przebiegu rozwoju pandemii w ostatnim tygodniu października, ale szkół nie zamkniemy - zapewnił w rozmowie z PAP minister zdrowia Adam Niedzielski. 

Adam Niedzielski udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Minister zdrowia wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce. W kraju przyspiesza czwarta fala koronawirusa, a w poprzednim tygodniu po raz pierwszy od dawna "pękła" bariera 6 tysięcy nowych zakażeń (6274). Co więc planuje rząd?

Niedzielski: naszą intencją nie jest wprowadzenie kolejnego lockdownu

- Jeżeli następny tydzień będzie przebiegał w podobny sposób jak ten, który mamy za sobą, będzie to oznaczało, że maksymalny pułap zakażeń, który prognozowaliśmy na koniec listopada, pojawi się już w październiku. Jeśli już teraz zbliżamy się średnio do 5 tys. zachorowań dziennie, to pod koniec miesiąca może to być już 7 tys. w ciągu doby - jeżeli nie więcej - zauważył Niedzielski, dodając, że jeśli liczba przypadków dotrze do tego pułapu, "to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków". 

- Ani ja, ani premier, nie planowaliśmy wprowadzania obostrzeń w sytuacji, gdyby realizował się założony wcześniej scenariusz przebiegu czwartej fali pandemii, czyli 5 tys. zakażeń dziennie na koniec miesiąca. Nie było takiego założenia - oznajmił szef resortu zdrowia.

- Niemniej jednak jeszcze raz chcę podkreślić, uspokoić - naszą intencją nie jest wprowadzanie kolejnego lockdownu, na który Polska, tak samo, jak inne kraje, nie bardzo może sobie pozwolić - zapewnił, dodając: - Apeluję do wszystkich, żeby jeszcze trochę się zmobilizowali, zachowali dyscyplinę. To naprawdę wystarczy. Zdaniem Niedzielskiego, "jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, niż rok temu. Teraz ryzyko utraty wydolności systemu ochrony zdrowia jest o wiele mniejsze". - To widać, jeśli zestawi się aktualne dane z tymi z ubiegłego roku. W zeszłym roku, o tej porze, mieliśmy do czynienia już z ponad 12 tysiącami nowych przypadków dziennie - obecnie jest ich o połowę mniej. Wtedy ponad 10 tys. pacjentów przebywało w szpitalach - dziś o połowę mniej. Ja wiem, że już wszyscy mają dość, ale jeśli się zmobilizujemy, damy radę - stwierdził. 

Szkoły zostaną zamknięte i nauka zdalna wróci?

Czy jednak - z uwagi na wzrastające liczby zakażeń - lockdown, podobny do tych, które rząd wprowadzał w poprzednich falach pandemii, jest w Polsce prawdopodobny?

Decyzje będą zapadać na początku listopada. Musimy mieć jasność co do przebiegu rozwoju pandemii w ostatnim tygodniu października. Chcę jednak podkreślić, że dla rządu restrykcje są ostatecznością ze względu na to, jakie pociągają za sobą koszty społeczne i gospodarcze. Wiemy, co się dzieje, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły. Wiemy, co oznacza zamykanie gospodarki dla firm i PKB. Ale oczywiście bierzemy pod uwagę, że trzeba będzie wprowadzić jakieś zdecydowane działania, jeśli będzie ryzyko, że system ochrony zdrowia będzie zagrożony paraliżem

Adam Niedzielski

Minister wykluczył jednocześnie zamknięcie szkół. - Nie ma takiego planu, szkoły pozostaną otwarte. Oczywiście, w razie konieczności, pojedyncze placówki będą czasowo przechodziły na nauczanie zdalne, inne na hybrydowe, ale co do zasady - dzieci będą uczyły się stacjonarnie - powiedział.

Jakie w takim razie kroki rząd zamierza podjąć?  Niedzielski mówił o regionalizacji obostrzeń. - Widać duże rozwarstwienie. W tej chwili wschód Polski, a zwłaszcza dwa województwa - podlaskie i lubelskie - bardzo odstają pod kątem zakażeń. Dlatego też to one znajdą się pod lupą, ale proszę nie pytać o konkretne rozwiązania, bo jeszcze na to za wcześnie - powiedział, dodając, że rządzący będą się kierować m.in. kryteriami wyszczepialności oraz obłożenia łóżek w szpitalach.

RadioZET.pl/PAP (M. Suchodolska, K. Torchała)