Zamachowiec ze szkoły w Brześciu Kujawskim z zarzutem prokuratorskim. Odwołano zajęcia

28.05.2019 10:55
Zamachowiec ze szkoły w Brześciu Kujawskim z zarzutem prokuratorskim. Odwołano zajęcia
fot. Polska Press/East News

Były uczeń szkoły w Brześciu Kujawskim, który wczoraj dokonał strzelaniny w placówce, usłyszał od prokuratorów zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób z użyciem materiałów wybuchowych. Po wczorajszym postrzeleniu woźnej i uczennicy oraz wrzuceniu petard lekcje w placówce zostały odwołane.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

18-letni Marek N. zapowiadał swój terrorystyczny występek w mediach społecznościowych. O tym, że porwie się na wyskok z bronią, opowiadali dziennikarzom uczniowie szkoły w Brześciu Kujawskim. Pod aktywnością 18-latka pojawiła się odpowiedź znajomego, który napisał: „To zdjęcie sprawia, że myślę o strzelaninie w szkole i ludobójstwie w Polsce”. Sprawca miał odpisać „to dobrze”. Wpisy widoczne dla wszystkich pojawiły się kilka dni temu.

Do wydarzenia doszło wczoraj. Marek N. wtargnął do szkoły. Oddał kilka strzałów, jednym z nich ranił szkolną sprzątaczkę. Użył też przygotowanych petard. Ranna została jeszcze 11-letnia uczennica.

Zobacz także

Obie ofiary przeszły operacje w szpitalach w Toruniu i Włocławku. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Z ustaleń policji wiadomo, że były uczeń szkoły leczył się psychiatrycznie. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że chodził na terapię jeszcze w lutym tego roku. Prokuratura ustala, czy doszło do przestępstwa – próby usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych.

Sprawca został przesłuchany. Przyznał się do popełnienia czynów, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z udziałem materiałów wybuchowych. Prokurator powołał biegłych psychiatrów, którzy ustalą, czy sprawca będzie mógł przebywać w tymczasowym areszcie.

Wojciech Fabisiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku

Lokalna społeczność do dziś przeżywa wczorajszy akt terroryzmu szkolnego.

– Bardzo się dziwię, że go wypuścili – powiedział w rozmowie z Radiem ZET jeden z mieszkańców Brześcia Kujawskiego.

– Jesteśmy na co dzień świadkami tego, że dzieje się coraz więcej takich rzeczy. Puszczamy dziecko do szkoły, a tam okazuje się, że nie jest bezpieczne – powiedziała z troską kolejna z mieszkanek Brześcia Kujawskiego.

Uczniowie mają dziś wolne od zajęć. Spotkają się jedynie z psychologiem szkolnym.

RadioZET.pl/PAP