Zamknij

Szokujące kulisy śmierci "bohatera" afery respiratorowej. Rażące zaniedbania

Bartłomiej Chudy
29.07.2022 09:01

Szokujące ustalenia w sprawie śmierci Andrzeja I. słynnego handlarza bronią, bohatera tzw. afery respiratorowej. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, list gończy wystawiono już po jego śmierci w Albanii, a akt zgonu służby dostały dziesięć dni po kremacji ciała.

Szokujące kulisy śmierci Andrzeja I.
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Zwłoki Andrzeja I. znaleziono 20 czerwca. Oficjalna wersja mówi o śmierci na zawał serca w wynajmowanym mieszkaniu w Tiranie, stolicy Albanii. Słynny handlarz bronią spoczął w Lublinie.

Kontrowersji wokół śmierci handlarza bronią jest więcej. „Rzeczpospolita” podaje, że identyfikacji przywiezionego z Albanii ciała miał dokonać tylko zięć Andrzeja I. i to tuż przed kremacją. „Nie zrobił tego nikt z polskich służb: policja i prokuratura otrzymały informację o śmierci biznesmena dopiero 13 lipca, a więc dziewięć dni po spopieleniu ciała” – podała „Rz”.

"Rz": Służby dostały informację o śmierci Andrzeja I. po spopieleniu ciała

Obecnie służbom pozostaje jedynie ustalenie faktów i znalezienie winnych zaniedbań. Oficjalnie nie wiadomo, czy rzeczywiście w trumnie z Tirany zostało przywiezione do kraju ciało zamieszanego w niewyjaśnioną do końca tzw. aferę respiratorową.

– O procedurach decyduje rodzina zmarłego – powiedział gazecie Bartłomiej Kupisek z łódzkiego krematorium, które spopieliło ciało. Zostało ono przed kremacją sfotografowane w Albanii.

Skarb Państwa wciąż na minusie. MZ walczy o 20 mln zł

Kulisy sprawy mają wskazywać na wielkie błędy państwa ws. Andrzeja I., który pod koniec 2021 roku miał usłyszeć zarzuty po niedostarczeniu zamówionych wiosną 2020 roku respiratorów. Niewielka część, jaka dotarła do Ministerstwa Zdrowia, była niesprawna, bez osprzętu. Śledczy nie zdążyli postawić zarzutów, gdyż handlarz bronią wyjechał z Polski. Dopiero po 20 czerwca br., a więc już po śmierci Andrzeja I., wystawiony został międzynarodowy list gończy. „Ale nie wiedział o tym także konsul RP w Tiranie, który wydał zgodę na sprowadzenie ciała do kraju Andrzeja I.” - poinformowała „Rz”.

Jak przekazał 28 lipca minister zdrowia Adam Niedzielski, resort zdrowia ma jeszcze do odzyskania 20 mln zł ze 160 mln zł od firmy E&K należącej do zmarłego handlarza bronią. - Oczywiście, że planujemy odzyskanie pozostałej kwoty, tj. 20 mln zł, bo ze 160 mln zł udało nam się odzyskać 140 mln zł. Cały czas prowadzimy intensywnie dyskusje z Prokuratorią Generalną, bo razem z nią dochodzimy swoich praw jako dłużnik. Oczywiście, uwzględniając ostatnie informacje prasowe, będziemy dostosowywali naszą politykę dochodzenia wierzytelności do obecnej sytuacji – wyjaśnił szef MZ.

RadioZET.pl/Rp.pl