Czy górnikom można pomóc? Szósty dzień akcji ratunkowej w kopalni Zofiówka

Redakcja
10.05.2018 07:23
Kopalnia Zofiówka
fot. Dominik Gajda/REPORTER/East News

Ratownicy kontynuowali akcję poszukiwań trzech górników zaginionych 900 m pod ziemią po wstrząsie w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Informacje o jej postępach mają być podane około południa.

Jak powiedział dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, służby kopalni nie przekazały nadzorowi górniczemu żadnych informacji na temat trwającej nieprzerwanie szósty dzień akcji. Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon sygnalizował, że być może do rana okaże się, czy ratownikom udało się przejść i spenetrować w wyrobisku rejon za rozlewiskiem, gdzie powinni być poszukiwani górnicy.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku!

Akcja ratunkowa w kopalni Zofiówka

Ratownicy koncentrowali wysiłki we wschodniej części zniszczonego chodnika, jednym z dwóch odcinków, których nie udało się do tamtego czasu spenetrować. Po wstrząsie napływająca woda utworzyła w jego najniższym fragmencie sięgające stropu rozlewisko, za którym powinni być poszukiwani górnicy — dochodzą stamtąd sygnały z nadajników w ich lampach.

Po natknięciu się na rozlewisko sztab akcji zdecydował o równoległym prowadzeniu trzech działań: odpompowaniu wody z rozlewiska, podjęciu prób penetrowania go przez zastępy nurków oraz wykonaniu 100-metrowego odwiertu z innego miejsca do odcinka znajdującego się za rozlewiskiem.

Wieczorem prezes Ozon wyjaśniał, że nurkowie z KGHM Polska Miedź, którzy przyjechali do Zofiówki wraz ze sprzętem, nie byli jeszcze wówczas w stanie przecisnąć się z nim w tamten rejon, aby przy samym rozlewisku założyć bazę i później je przeszukać. Dlatego należało wcześniej im to umożliwić, zwiększając prześwit dojścia i przedłużając lutniociąg doprowadzający powietrze.

Ratownicy zmierzali też do uruchomienia —– być może około północy — systemu pomp, aby usunąć wodę ze zbiornika, przynajmniej częściowo. Jej ilość szacowano na 300-400 m³, a czas odpompowania takiej ilości na 8-10 godzin. Jeżeli poziom wody obniżyłby się wystarczająco, ratownicy mieli próbować wejść w dalszą część chodnika, za zbiornikiem.

Co wydarzyło się w kopalni Zofiówka?

Jednocześnie rozpoczynano wykonywanie stumetrowego odwiertu do miejsca, w którym przypuszczalnie są górnicy. Przez otwór można by opuścić kamerę i pożywienie. Do wieczora wywiercono już 20 m; potrzebny czas wiercenia szacowano na trzy zmiany pracy.

Do kopalni zgłosiły się różne firmy i instytucje oferujące użycie w poszukiwaniach ich specjalistycznego wyposażenia. Wieczorem na miejsce dotarła ekipa Marynarki Wojennej z Gdyni ze sprzętem wykorzystywanym w penetracji podwodnych wraków. W sztabie akcji analizowano, czy mógłby on zostać użyty do działań w Zofiówce.

W wyniku sobotniego wstrząsu w kopalni Zofiówka będącej częścią należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej tzw. połączonej kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie w Jastrzębiu-Zdroju zginęło dwóch górników. Ich ciała ratownicy wydobyli w niedzielę. Dwaj inni, uratowani pracownicy, są w szpitalu. Ich stan jest dobry.

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal