Szydło docina Brukseli: UE przyznaje nam rację, lepiej późno niż wcale

Mateusz Albin
29.06.2018 19:37
Szydło
fot. East News

Rząd PiS od początku, wbrew urzędnikom w Brukseli i opozycji z PO, sprzeciwiał się przymusowej relokacji uchodźców, dziś UE przyznaje nam rację - w ten sposób wicepremier Beata Szydło odniosła się w piątek do ustaleń szczytu UE w sprawie migracji. Lepiej późno niż wcale - dodała.

Szefowie państw i rządów zgodzili się w czasie unijnego szczytu, że w UE i poza nią powołane zostaną centra do selekcji migrantów, żeby oddzielać tych ekonomicznych od mających prawo do azylu. Wnioski ze szczytu mówią o tym, że relokacja osób mających prawo do azylu z centrów kontrolnych w UE może się odbywać na zasadzie dobrowolnej.

"Rząd PiS od początku, wbrew urzędnikom w Brukseli i opozycji z PO, sprzeciwiał się przymusowej relokacji uchodźców. Nasze konsekwentne stanowisko: pomoc na miejscu, projekty humanitarne, bezpieczeństwo. Dziś UE przyznaje nam rację. Lepiej późno niż wcale" - napisała na Twitterze była premier Beata Szydło.

Premier Mateusz Morawiecki ocenił w piątek w Brukseli po zakończeniu szczytu UE, że zapis o jednomyślnym przyjmowaniu reformy prawa azylowego umacnia naszą pozycję negocjacyjną, a stanowisko Polski ws. relokacji uchodźców jest od teraz stanowiskiem unijnym.

- Powstrzymaliśmy dwuletnią bardzo silną presję ze strony wielu państw. Zdołaliśmy zabezpieczyć też jedność naszego regionu. To jest okoliczność, którą warto podkreślić, bo ktoś w przeszłości tę jedność bardzo mocno nadwątlił - mówił Morawiecki. Jak przekonywał, jedność ta w nocy z czwartku na piątek bardzo się przydała, bo państwa Europy Środkowo-Wschodniej mówiły jednym głosem.