Zamknij

Szykują drakońskie kary dla pijanych kierowców. Nowy projekt resortu sprawiedliwości

05.01.2022 10:45

Pijani kierowcy będą mieli konfiskowane samochody. Projekt zmian w kodeksie karnym jest już w Rządowym Centrum Legislacji – donosi w środę "Rzeczpospolita". Podobne rozwiązanie funkcjonuje w innych państwach europejskich.

kontrola drogowa
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER

Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by pijani kierowcy mieli konfiskowane samochody. Dziennik zaznacza, że konfiskata samochodów pijanych kierowców "zbierze żniwo: od tych najtańszych do mercedesów". "Projekt jest już w Rządowym Centrum Legislacji. Ma wejść w życie dwa tygodnie po publikacji" – czytamy.

"Rz" wskazuje, że według danych policyjnych w połowie 2021 r. zatrzymano niemal 50 tys. pijanych kierowców". "W 2021 r. było ich 99 tys., ale w tym wypadku niepokój budzi trzy razy mniejsza liczba policyjnych kontroli, co wynikało z sytuacji pandemicznej w kraju. W związku z powyższym można zaryzykować stwierdzenie, że kierowców pod wpływem było znacznie więcej, tylko nie zostali oni złapani" – komentuje cytowany przez gazetę wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Surowsze kary dla pijanych kierowców. "Nie warto wymyślać całego systemu na nowo"

"Nie warto wymyślać całego systemu na nowo, możemy spojrzeć na inne kraje, które w rankingach bezpieczeństwa na drogach są znacznie wyżej od nas, i przenieść ich rozwiązania na nasz grunt. I to zarówno w kwestii zapobiegania, jak i karania" – twierdzi wiceminister.

Jak zauważa "Rz", ciekawe rozwiązanie, jeśli chodzi o karanie pijanych kierowców, stosuje Finlandia. Tam - tak jak w wielu europejskich krajach - pijanym kierowcom zabiera się samochody, które później trafiają na publiczną licytację. Na Słowacji natomiast po pierwszym zatrzymaniu po alkoholu kierujący autem muszą odbyć konsultację z psychiatrą. Ten orzeka, czy sytuacja była incydentem, czy efektem problemu alkoholowego.

Jak pisze dziennik, "przygotowany w resorcie sprawiedliwości projekt przewiduje wyłączenie możliwości stosowania kary zamiennej, tj. orzekania grzywny lub kary ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności za przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego po raz kolejny (tzw. recydywa drogowa)". "Podwyższona do trzech lat pozbawienia wolności zostaje również górna granica zagrożenia karnego przewidziana za popełnienie takiego przestępstwa po raz pierwszy" – podaje "Rz".

Profesor Andrzej Zoll do propozycji konfiskaty samochodu pijanego kierowcy odnosi się sceptycznie. – Myślę, że kary, które wprowadzono od 1 stycznia, powinny zadziałać prewencyjnie i wystarczyć – mówi "Rzeczpospolitej". 

RadioZET.pl/PAP/"Rzeczpospolita"