TVP Info publikuje "nową taśmę Grasia"

Redakcja
16.10.2018 13:54
TVP Info publikuje "nową taśmę Grasia"
fot. archiwum RadioZET.pl

Minister gospodarki z PSL jest "zbyt prorosyjski", "polskie kopalnie po wyborach należy wygasić", a Władysław Kosiniak-Kamysz "przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce” – takie stwierdzenia, jak ujawniła we wtorek TVP Info, padają podczas spotkania Jana Kulczyka i Pawła Grasia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Portal tvpinfo.pl zaznacza, że "Janowi Kulczykowi bardzo zależało na zbudowaniu niemiecko-polsko-ukraińskiego koncernu gazowego, z hubem w Świnoujściu i pośredniczeniu w handlu surowcem pomiędzy Katarem a Polską, Ukrainą i resztą Europy". "M.in. w tym celu spotkał się z Pawłem Grasiem, najbliższym współpracownikiem ówczesnego premiera Donalda Tuska i rzecznikiem rządu PO-PSL, żeby przekonać go do swojego pomysłu" -  napisano.

"Z nagrań wynika, że najbardziej nie podobała mu się współpraca Janusza Piechocińskiego z firmami zależnymi od rosyjskiego Gazpromu, o czym wspominał dwukrotnie" - czytamy dalej na stronie tvpinfo.pl, na której można zobaczyć też niektóre zapisy z nagrań.

Zobacz także

Jak podaje portal, Kulczyk i Graś rozmawiali m.in. o liderze PSL Władysławie Kosiniak-Kamyszu.

Jan Kulczyk: Ten Kamysz, ci powiem, fajny chłopak, nie? Ale jeszcze chyba za młody, nie? (...) Kulturalny, na poziomie, fajny chłopak, nie?

Paweł Graś:  Jak praktycznie, kurczę, na to popatrzysz na spokojnie, to gościu przeprowadził dwie najgorsze historie w wolnej Polsce, po Buzku - reformę 67 i OFE. To na nim wisiało wszystko, podniesienie wieku emerytalnego, to wisiało na jego resorcie.

Jan Kulczyk: Trochę tam pogadali... ale później... na to, co zrobił, to prawie bez niczego.

Paweł Graś: Dokładnie. Przystojny, fajny chłopak.

Zobacz także

Jak ujawnia portal, w trakcie rozmowy padają cierpkie słowa o Januszu Piechocińskim, ówczesnym prezesie Polskiego Stronnictwa Ludowego:

Jan Kulczyk: Przecież ten osioł, ten Januszek Piechociński, on tam jeździ, on tam podpisywał, a (niezrozumiała nazwa firmy) jest w 100 proc. rosyjski, 80 proc. ma Gazprom bezpośrednio, a 20 proc. ma taki Żyd z Austrii, 100 proc. jest rosyjski, tam z Austrii pójdzie od dołu, przecież to głupota jest kompletna, to wpadamy jeszcze bardziej w ręce.

Jak wskazuje TVP Info, w dalszej części rozmowy Kulczyk "ostrzega" Grasia przed Piechocińskim.

Jan Kulczyk: (...) Nie chcę rzucać tutaj takich słów, ale powiem ci, zobaczyłem, jakie jest nastawienie, jak (...) na tej kolacji w Berlinie, po tym spotkaniu, myśmy z tym Piechocińskim usiedli, to on zaczął narzekać na politykę rządu w kierunku Rosji, że to jest niepoważne (...). Ja ci powiem jedną rzecz, ja to czytam między wierszami, ten [nazwa firmy] jest rosyjski, trzeba to sprawdzić, czy tam nie ma drugiego dna. To są takie pieniądze i wpływy, że wszystko jest możliwe.

Zobacz także

Portal informuje ponadto, że miliarder "zaproponował też współpracownikowi Tuska wygaszanie polskich kopalni po wyborach".

Jan Kulczyk: Mówiąc brutalnie, Paweł, nie da się oszukiwać, że... jak miedź, której produkcja kosztuje 4,5 tys. dolarów będzie tańsza niż ta, która kosztuje 1,5 tys. dolarów, w związku z powyższym, powiem ci, po wyborach spokojnie... Ja mam inny pomysł: żeby górnictwo polskie poszło za granicę. Możemy zrobić parę odkrywek w Afryce i wtedy masz cenę mieszaną. Ile oni potrzebują, co tam produkują? 100 dolarów? I, kurczę, kupić coś co kosztuje 60 dolarów i z tego ci 80 średnia wychodzi i potem można wygaszać, wygaszać, dać im dobrą pracę, pojadą tu, pojadą tam i wtedy to rozegrasz.

RadioZET.pl/PAP/JŚ