Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

TVP pozwała Adama Bodnara. Chodzi o wypowiedź dotyczącą zabójstwa Pawła Adamowicza

12.02.2019 11:03
xxx wiadomosci

Telewizja Polska SA pozwała jako osobę prywatną Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara o naruszenie dóbr osobistych w związku z jego medialną wypowiedzią dotyczącą sprawy zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. RPO pozew uważa za „próbę nacisku na organ konstytucyjny”.

TVP pozwała Adama Bodnara. Chodzi o wypowiedź dotyczącą zabójstwa Pawła Adamowicza fot. M.Wozniak/EastNews

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

TVP od Bodnara żąda przeprosin w formie płatnego ogłoszenia opublikowanego na stronie głównej portalu Onet.pl, wpłaty 25 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz zwrotu kosztów sądowych.

Pozew ma związek z wypowiedzią Bodnara w programie „Onet Opinie” z 16 stycznia br. dotyczącą ataku na prezydenta Gdańska podczas finału WOŚP. W rozmowie poruszono m.in. kwestię kanałów telewizyjnych, jakie podczas pobytu w więzieniu mógł oglądać sprawca zabójstwa Stefan W.

Pozew sądowy skierowany przez TVP SA przeciwko Bodnarowi do Biura RPO doręczony został w poniedziałek. Jak poinformowano na stronie internetowej RPO, w pozwie powtórzono zarzuty i żądania zawarte w wezwaniu przedsądowym TVP, które wpłynęło do Biura 22 stycznia. W piśmie tym zapowiedziano, że brak dobrowolnego wykonania żądanych czynności w terminie dwóch tygodni spowoduje skierowanie sprawy na drogę sądową.

Według Biura RPO Bodnar precyzyjnie wyjaśnił swoje stanowisko w tej sprawie już w piśmie skierowanym do TVP w dniu 4 lutego. Wskazywał w nim m.in., że „nastąpiło niezrozumienie roli RPO, błędna interpretacja wypowiedzi oraz niedopuszczalna próba nacisku na konstytucyjny organ”.

Z kolei w pozwie, jak czytamy w informacji zamieszczonej na stronie Rzecznika, podkreślono, że TVP skierowała sprawę do sądu, nie czekając na te wyjaśnienia i nie biorąc ich pod uwagę, oraz zaznaczono, że zaskarżenie dotyczy Adama Bodnara jako osoby prywatnej. W programie Onetu Bodnar wystąpił jako urzędujący RPO.

Bodnar w programie „Onet Opinie” powiedział m.in.: „Musimy zwrócić uwagę [...], do jakich mediów potencjalnie mógł mieć dostęp pan Stefan. Jeżeli on był zamknięty, to on [...] korzystał tylko i wyłącznie z mediów, które są tzw. telewizją naziemną”. Dodał też, że „kanał, który jest nadawany całą dobę, to jest TVP Info”.

Pytany, czy sugeruje, że Stefan W. „siedział w więzieniu i się nakręcał, bo mu w celi włączyli TVP Info”, Bodnar odparł: „Ja tego nie wiem, czy tak było, bo trzeba byłoby to przeanalizować. Ale moim zdaniem to jest jedna z tych kwestii, które należałoby w tej sprawie wyjaśnić. Jakie mogą być konsekwencje braku dostępu do pluralizmu poglądów i czy to mogło mieć wpływ także na zachowanie. Ja nie wykluczam takiej tezy”.

Odnosząc się do pozwu, Bodnar napisał w poniedziałek na Twitterze, że uważa go za „próbę nacisku na organ konstytucyjny”. W oświadczeniu opublikowanym na stronie RPO zaznaczono, że „prawidłowa analiza” tej wypowiedzi „powinna prowadzić do wniosku, że nie przypisywała Telewizji Polskiej współodpowiedzialności za działania Stefana W.”

„Adam Bodnar wielokrotnie podkreślał w tej wypowiedzi, że nie wie, co było motywem jego (Stefana W. – PAP) działań i nie jest w stanie przesądzić, czy istniał związek między programami TVP na temat śp. prezydenta Pawła Adamowicza a motywacją sprawcy. RPO wyraźnie wskazał także, że powinno to zostać dogłębnie zbadane, a przesądzić o tym może wyłącznie sąd” – napisano.

Według RPO nie można też „zgodzić się ze stanowiskiem, aby dobra osobiste Telewizji Polskiej S.A. naruszała wypowiedź, iż sposób w jaki telewizja publiczna w ostatnich miesiącach mówiła o śp. prezydencie Pawle Adamowiczu, może być uznany za mowę nienawiści”. „Liczba, a zwłaszcza wydźwięk materiałów wyemitowanych w telewizji publicznej na jego temat powoduje, że uzasadnione było zasygnalizowanie wątpliwości co do ich rzetelności” – napisano. Jak dodano, wypowiedź ta nie miała też charakteru „przesądzającego”.

RadioZET.pl/PAP/BM

Oceń