Nie żyje Tadeusz Pluciński. Największy amant polskiego kina zagrał w kultowych filmach

Magdalena Kulej
23.04.2019 20:56
Tadeusz Pluciński nie żyje
fot. INPLUS/East News

Tadeusz Pluciński zmarł w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie. Słynny aktor miał 92 lata. O jego śmierci poinformował we wtorek wieczorem Związek Artystów Scen Polskich.

Tadeusz Pluciński nazywany był często największym amantem w historii polskiego kina i teatru. Miał na koncie kilkadziesiąt ról na małym i dużym ekranie. Choć grał głównie te drugoplanowe, widzom był znany doskonale. To m.in. za sprawą ról w takich filmowych i serialowych klasykach jak: „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Czterdziestolatek”, „Kariera Nikodema Dyzmy”, „Alternatywy 4”, "Poszukiwany, poszukiwana" czy „Brunet wieczorową porą”.

W ostatnich latach Pluciński pojawił się w kilku popularnych serialach, m.in. w "Na dobre i na złe", "Na wspólnej" i w "Pitbullu".

W przeszłości fani śledzili jego burzliwe związki i romanse. Aktor był czterokrotnie żonaty: ze śpiewaczką operową Bożeną Brun-Barańską, z aktorką Iloną Stawińską, z tancerką Krystyną Mazurówną i z aktorką Jolantą Wołłejko. Jak sam mawiał, jego zamiłowanie do kobiet było wręcz maniakalne. Plotka głosi, że aktor miał 3 tys. kochanek. W 2014 roku, pod tytułem "Na wieki wieków amant", ukazały się jego autobiograficzne wspomnienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVP Info/ZASP