Słoń na wolności chadza ulicami Poznania. Urząd Miasta zaleca szukać jego śladów

Redakcja
09.05.2017 09:44
Słoń na wolności chadza ulicami Poznania. Urząd Miasta zaleca szukać jego śladów
fot. Kadr z nagrania

Osoby nadzorujące monitoring miejski przyzwyczajone są do najdziwniejszych widoków, ale tego prawdopodobnie się nie spodziewali. W jednej z kamer ustawionych na poznańskiej Wildzie w kadr nagle wkroczył słoń zwiedzający mniej popularne zakątki metropolii.

Film opublikowano na fanpage'u portalu ePoznan.pl. Poznańska Wilda słynie z nietypowych wydarzeń, do których najczęściej dochodzi po zmroku. Mimo to, słoń na wolności, spokojnie spacerujący ulicą, nawet tu stanowi nowość. Kilkunastosekundowy materiał z miejskiej kamery nie wyjaśniał, skąd zwierze wzięło się na środku miasta, ani jakie były jego losy po tym, jak zniknął z kadru. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Poznańska straż miejska nie ma wiele do powiedzenia. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że za wszystkim stoi Urząd Miasta, a to wszystko element nadchodzącej kampanii. Miejski monitoring najwyraźniej popsuł urzędnikom szyki i doprowadził do falstartu akcji. Żeby dowiedzieć się więcej wybieramy numer rzecznika prezydenta.

- Co państwo wiedzą o słoniu na Wildzie. To podobno państwo nabroili - pytamy. Pani Hanna Surma, rzecznik prasowy Prezydenta i Urzędu, wydaje się być zbita pytaniem z tropu i obiecuje oddzwonić. Po kilku minutach otrzymujemy oficjalne stanowisko Poznania.

- Jeżeli pojawiają się informacja, że słoń był widziany, to warto poszukać jego śladów i poczekać na rozwój sytuacji. Jeżeli pojawia się taki filmik w internecie, to znaczy, że coś jest na rzeczy - mówi enigmatycznie. Co to za ślady i czy mają coś wspólnego z przemianą materii? Trzeba sprawdzić samemu.

RadioZET.pl/MAAL