Zamknij

Tam zaczęła się katastrofa ekologiczna Odry? Pojawił się nowy trop

19.08.2022 13:10

Wydaje się, że katastrofa ekologiczna na Odrze zaczęła się w marcu na Śląsku – powiedziała w piątek posłanka KO Gabriela Lenartowicz. – Na wysokości Kanału Gliwickiego, Kłodnicy, Kanału Kędzierzyńskiego były wówczas poważne epizody i wszystko wskazuje, że był to początek katastrofy – wyjaśniła.

Odra
fot. East News/Google Maps

W związku z katastrofą ekologiczną na Odrze parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej przeprowadzają kontrole w instytucjach wzdłuż biegu rzeki, m.in.: w urzędach wojewódzkich, stacjach sanepidu, inspektoratach ochrony środowiska i oddziałach Wód Polskich.

Katastrofa ekologiczna Odry zaczęła się na Śląsku?

Związana z nadodrzańskim Raciborzem, specjalizująca się m.in. w sprawach ochrony środowiska posłanka KO Gabriela Lenartowicz oceniła, że ze środowych i czwartkowych kontroli poselskich i posiedzeń komisji ws. katastrofy na Odrze wyłania się "obraz państwa, które nie działa".

– Jeszcze nie wiemy do końca, czy to państwo nie działa, bo nie chce działać, czy nie działa tylko dlatego, że jest zupełnie niekompetentne. [...] To głęboki kryzys państwa. Obywatele muszą czuć się bezpiecznie, bo taka jest rola państwa, […] obywatele muszą mieć do tego państwa zaufanie – a to jest warunek, aby państwo mogło pełnić tę rolę – mówiła.

– Tu, na Śląsku, wydaje się, wyłania się obraz, że wszystko się zaczęło. I nie zaczęło się w lipcu, a zaczęło się już w marcu – wskazała Lenartowicz.

– W marcu mieliśmy na wysokości Kanału Gliwickiego, rzeki Kłodnicy, Kanału Kędzierzyńskiego poważne epizody. Wszystko wskazuje na to, że był to początek tej katastrofy. Używam słowa: epizody, bo tego określenia użył pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodnej minister Marek Gróbarczyk na posiedzeniu komisji. Ale jakże nazwać epizodem coś, co może skutkować ogromnym obciążeniem zdrowia, życia i bezpieczeństwa ludzi – zapytała posłanka KO.

Lenartowicz zapowiedziała kontrole wojewódzkich inspekcji sanitarnych i weterynaryjnych oraz Wód Polskich Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach (RZGW), gdzie m.in. wydawane są decyzje oraz pozwolenia wodnoprawne, określające m.in. ilość i jakość zrzucanych do wód ścieków. – Chcemy zobaczyć, czy zostały tam przeprowadzone kontrole zgodności z tymi decyzjami, czy te decyzje nie były nadmiarowe – zasygnalizowała.

Jak podaje Onet, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu w odpowiedzi na interwencję senatora KO Krzysztofa Brejzy napisał, że "na podstawie dotychczasowych informacji ustalono, że źródło zanieczyszczenia rzeki Odry znajdowało się poza terenem województwa dolnośląskiego".

RadioZET.pl/PAP/Onet