Zamknij

Skandal w kościele w Tyńcu. Półnagi mężczyzna tańczył na ołtarzu

01.09.2020 15:16
tańczył półnagi na ołtarzu
fot. YouTube: Ewelina Anna

Półnagi mężczyzna wszedł do kościoła benedyktynów w Tyńcu i zaczął tańczyć na ołtarzu. W klasztorze trwała próba przed koncertem Krakowskiego Kwintetu Harfowego. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna trafił do zakładu psychiatrycznego.

Rozebrany do pasa mężczyzna wszedł do kościoła benedyktynów w Tyńcu tuż przed koncertem Krakowskiego Kwintetu Harfowego i organisty Dariusza Bąkowskiego-Koisy. Mężczyzna prawdopodobnie wracał z imprezy techno Egodrop Rave OA, organizowanej ok. pół kilometra od opactwa. W pewnej chwili mężczyzna wspiął się na ołtarz i zaczął na nim tańczyć. Nie docierały do niego prośby jednego z mnichów o opuszczenie świątyni. Na miejsce wezwano policję.

Mnich, który zaraz zjawił się na miejscu, próbował wyprosić mężczyznę z kościoła, lecz kontakt z nim był utrudniony: mężczyzna wpadał w skrajne stany emocjonalne i nie chciał pozostać w jednym miejscu - powiedział "Gazecie Krakowskiej" brat Grzegorz Hawryłeczko, rzecznik opactwa Benedyktynów w Tyńcu.

Półnagi mężczyzna wszedł do kościoła w Tyńcu i zaczął tańczyć na ołtarzu

- Na podstawie zachowania mężczyzny funkcjonariusze postanowili wezwać do niego karetkę pogotowia. 32-latek został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali - powiedział w rozmowie z "polsatnews.pl" Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Zobacz także

Piotr Szpiech poinformował, że zostało wszczęte dochodzenie pod kątem naruszenia art. 169 kodeksu karnego, mówiącego o tym, że za publiczną obrazę uczuć religijnych grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

"Będziemy wzywać świadków zdarzenia. W krótkim czasie skontaktujemy się także ze szpitalem celem zapytania, czy można już przesłuchać mężczyznę" – wyjaśnił rzecznik.

Opactwo Benedyktynów poinformowało, że we wtorek 1 września w świątyni odbędzie się modlitwa "jako wynagrodzenie za znieważenie ołtarza".

Benedyktyni z Tyńca odstępują od kroków prawnych

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu nie będzie podejmować żadnych kroków prawnych przeciwko mężczyźnie, który półnagi tańczył na ołtarzu w klasztornym kościele. Osoba ta – oświadczyli benedyktyni we wtorek – skontaktowała się z opactwem i wyraziła głęboki żal z powodu zajścia.

"Oświadczamy, że sprawca incydentu z dnia 23 sierpnia, który miał miejsce w kościele naszego klasztoru, skontaktował się z opactwem, wyrażając głęboki żal z powodu zajścia, i w rozmowie z opatem tynieckim zadeklarował chęć zadośćuczynienia" - poinformowali mnisi na swojej stronie internetowej.

Jak napisano w oświadczeniu, opactwo nie będzie podejmować żadnych kroków prawnych przeciwko sprawcy. "Wobec aktu szczerej skruchy pragniemy postąpić zgodnie z nakazem Pana, który powiedział: +odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone+" - wskazali benedyktyni.

Zobacz także

RadioZET.pl/ Gazeta Krakowska/ Polsat News/ PAP