Tańczył przed dziećmi na placu zabaw. Krzyczał, że jest synem Jezusa

09.08.2019 23:51
Tańczył przed dziećmi na placu zabaw. Krzyczał, że jest synem Jezusa
fot. Shutterstock

Warszawska policja zatrzymała 25-letniego mężczyznę, który z woreczkiem kokainy w ręku tańczył przed dziećmi na jednym z bielańskich placów zabaw. Funkcjonariuszy przekonywał, że jest synem Jezusa Chrystusa, a jego adres jest w niebie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

"Wirował w tańcu jak derwisz w ekstazie" - relacjonowała niecodzienny widok straż miejska. Wczesnym popołudniem 25-latek pojawił się na placu zabaw przy ul. Starej Baśni. Nie zwracając uwagi na bawiące się dzieci i ich opiekunów, zaczął tańczyć i podskakiwać.

Zobacz także

Widok zaniepokoił rodziców, którzy powiadomili straż miejską. Gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu i poprosili mężczyznę o okazanie dowodu osobistego, ten oznajmił, że jest synem Jezusa Chrystusa, a jego adres jest w niebie.

"Jego wygląd w niczym nie przypominał znanych wizerunków domniemanego Ojca, a więc funkcjonariusze próbowali przekonać młodego człowieka,by udowodnił swoją boską tożsamość pokazując dowód osobisty" - napisała straż miejska na swojej stronie.

Zobacz także

25-latek nie pokazał dokumentów. Z kieszeni wyjął jednak woreczek z narkotykami oznajmiając, że "to najlepsza rzecz, jaka mu się w życiu przytrafiła".

Mężczyzna został zatrzymany. W woreczku, który pokazał strażnikom, miał 3 gramy kokainy.

RadioZET.pl/polsatnews.pl