Zamknij

Pijaństwo w Tatrach. Turysta nie mógł zejść ze szlaku, woźnica miał 2,3 promila

25.08.2020 22:55
Tatry, pijany turysta i pijany woźnica
fot. screen Małopolska Policja

Sezon na wakacje zbliża się ku końcowi, co nie oznacza jednak spokoju dla tatrzańskich policjantów. Tylko w ubiegłą sobotę mundurowi zatrzymali w Tatrach słaniającego się turystę i pijanego woźnicę. Pierwszy z nich musi zapłacić koszty sprowadzenia” go z gór, drugi otrzymał mandat 500 złotych.

Wakacje zmierzają ku końcowi, ale co prężniejsi turyści chcą na koniec mocno zaakcentować urlopowy czas. O tym, że z alkoholem nie należy przesadzać, zwłaszcza w górach, przekonał się 37-latek z Żywca.

Tatry: Pijany turysta nie mógł zejść ze szlaku. Nietrzeźwy był też woźnica

Małopolska Policja podaje, że mundurowi zostali wezwani do Kuźnic, gdzie ratownicy TOPR przekazali im pijanego w sztok turystę. Fakt iż nie chciał poczekać z libacją i zaczął ją już na szlaku, będzie go słono kosztował.

Mężczyzna nie był już w stanie o własnych siłach zjeść ze szlaku. 37 latek pochodzący z Żywca został zatrzymany do wytrzeźwienia. Będzie musiał zapłacić za pobyt w jednostce policji i najprawdopodobniej poniesie koszty transportu z Myślenickich Turni

- przekazała Małopolska Policja.

Zobacz także

Tego samego dnia mundurowi interweniowali w sprawie nietrzeźwego woźnicy. Kierował zaprzęgiem konnym wśród wielu turystów na popularnym szlaku na Gubałówce. W jego przypadku skończyło się na mandacie, ale i odstawieniu zwierzęcia pod opiekę innej osoby.

Okazało się, że 43 latek z Zębu miał w organizmie 2,3 promila alkoholu. Został ukarany 500 złotowym mandatem karnym, a zaprzęg i konie trafiły pod opiekę innej, trzeźwej osoby

- informowali policjanci.

RadioZET.pl/Małopolska Policja