Zamknij

Wypadek zaprzęgu w Tatrach. Woźnica w szpitalu. Konia nie da się uratować

18.06.2020 19:02
Zaprzęg koni
fot. East News/Albin Marciniak (zdjęcie ilustracyjne)

W czwartek w drodze do Morskiego Oka spłoszyły się dwa konie, które ciągnęły zaprzęg. Na szlaku nie było turystów. Obrażenia odniósł woźnica. Przetransportowano go do zakopiańskiego szpitala.

Jak poinformował Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, jednego z koni nie da się uratować. Rozpędzone zwierze spłoszyło się najprawdopodobniej na widok śmigłowca TOPR, podniosło się do góry, uderzyło w barierki i ciężko poraniło.

Wypadek zaprzęgu w drodze do Morskiego Oka

Według wstępnych ustaleń śledczych konie spłoszyły się po tym, jak nieopodal przeleciał śmigłowiec TOPR. W tym czasie na wozie nie było turystów. Do wypadku doszło niedaleko Polany Włosienica, tam zazwyczaj turyści wysiadają tuż przed Morskim Okiem.

Zobacz także

Wóz zjeżdżał z góry i nie było na nim turystów. Koń przeleciał przez bariery i leżał nogami do góry. Drugi z koni też był spłoszony, biegał w okolicy, ale udało się go złapać. Poszkodowany woźnica, który do końca pozostał na wozie i próbował ratować konie, trafił do zakopiańskiego szpitala

- przekazał Roman Wieczorek.

Zobacz także

Na miejscu wypadku pracuje policja oraz służby ratunkowe. Mundurowi ustalają okoliczności wypadku.

RadioZET.pl/PAP