Zamknij

Seria wypadków w Tatrach. Dwie osoby nie żyją. "Jest bardzo ślisko"

07.03.2020 20:24
Tatry
fot. Rysy/Maciek Jonek/East News

Do serii wypadków turystycznych doszło w sobotę w Tatrach. Jedna osoba zginęła w wyniku upadku z dużej wysokości na szlaku prowadzącym na najwyższy polski szczyt - Rysy. Kolejna śmiertelna ofiara to narciarz, który spadł w przepaść na Łomnickim szczycie w słowackiej części Tatr.

Do tragicznego wypadku doszło na szlaku na Rysy, gdzie turystka najprawdopodobniej poślizgnęła się i spadła, doznając śmiertelnych obrażeń. Ratownicy TOPR na pokładzie śmigłowca przetransportowali ciało do Zakopanego.

Zobacz także

Kolejny tragiczny wypadek miał miejsce w słowackiej części Tatr. Tam narciarz, usiłując dotrzeć na szczyt Łomnicy, runął w przepaść. Według relacji słowackich ratowników górskich, mężczyzna spadł z wysokości około 700 metrów doznając śmiertelnych obrażeń. Jego ciało ratownicy przetransportowali do Starego Smokowca.

Zobacz także

Ratownicy TOPR byli także wzywani do poszkodowanych turystów w rejon Suchych Czub, Zmarzłego Stawu i Przełęczy Kondrackiej. Jak informują pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN), w górach panują typowo zimowe warunki. Szlaki znajdują się pod śniegiem i część z nich jest nieprzetarta.

"Pod warstwą świeżego śniegu na większości szlaków turystycznych występują oblodzenia i jest bardzo ślisko. Powyżej granicy lasu warunki do uprawiania turystyki są bardzo trudne; w niektórych miejscach utworzyły się głębokie zaspy, natomiast w innych szlaki są wywiane ze śniegu do lodu"

– informuje TPN. Wybierając się w wyższe partie Tatr należy mieć na wyposażeniu sprzęt do zimowych wypraw jak raki, czekan, kask oraz lawinowe ABC czyli detektor, sondę i łopatkę

RadioZET.pl/PAP