Tej tęczy nikt nie podpali. Kontrowersyjna instalacja wróciła na plac Zbawiciela

Redakcja
09.06.2018 09:47
Tęcza na pl. Zbawiciela - hologram
fot. Screen Youtube.com

Niektórych zachwycała, innych denerwowała do tego stopnia, że sięgali po zapalniczki, a w końcu zniknęła. Teraz wróciła. Na placu Zbawiciela znów pojawiła się kontrowersyjna tęcza.

W piątkowy (8 czerwca 2018) wieczór, na warszawskim placu Zbawiciela znów można było zobaczyć "Tęczę". Jej powrót zapowiadano już od jakiegoś czasu, dodając enigmatyczną wzmiankę o tym, że tym razem nie da się jej podpalić. Jak się okazało, "Tęcza" wróciła tylko na kilka godzin, jako "hologram".  W ten sposób promowano Paradę Równości, która przejdzie ulicami stolicy.

Instalacja wykonana przez Spółdzielnię Rękodzieła Artystycznego "Tęcza" autorstwa Julity Wójcik w latach 2011-2012 stała na placu przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli, a od 2012 do 2015 znajdowała się na placu Zbawiciela. Instalacja miała 9 metrów wysokości i 26 metrów rozpiętości, ważyła ponad osiem ton i składała się z tysięcy sztucznych kwiatów przymocowanych do metalowej konstrukcji. Siedem razy była podpalana. Wielokrotnie odbywały się pod nią protesty - zarówno za usunięciem jej, jak i za pozostawieniem.

Zagłosuj

Czy uważasz, że osoby LGBT są w Polsce dostatecznie chronione przez prawo?

Liczba głosów:

Tęcza o sześciu kolorach jest symbolem ruchu LGBT. O przeniesienie instalacji z placu Zbawiciela apelowała w 2013 r. ówczesna wiceprzewodnicząca Rady m.st. Warszawy Olga Johann (PiS). Radna argumentowała przeniesienie "Tęczy" faktem, że instalacja zasłania zabytkowy kościół Najświętszego Zbawiciela.

RadioZET.pl/pap/maal

Zobacz też: