Teściowie nie dają ci żyć a ty marzysz o rodzinnej sielance? Zapytaliśmy psychologa jak dogadać się z rodzicami małżonka

03.10.2017 10:00
Robert De Niro w Little Fockers
fot. Mat. pras. Universal Pictures.

Z filmów wiemy, że jedynym celem istnienia teściów jest uprzykrzanie życia zięcia/synowej. Czasami rzeczywistość nie odbiega daleko od fikcji. Skąd biorą się męczący teściowie i jak zamienić rodzinny koszmar w idyllę? Tłumaczy to nam dr Małgorzata Godlewska, psycholog Uniwersytetu SWPS.

O co chodzi z tymi teściami? Kiedy ogląda się telewizję, to można odnieść wrażenie, że nie da się z nimi żyć inaczej niż z zaciśniętymi pięściami. Czy to popkultura nam każe ich nienawidzić, czy jest to takie lustro, które odbija rzeczywistość?
 
Pewnie każdy zna z autopsji przynajmniej jedną taką relację, np. między teściową a synową, gdzie faktycznie nie układa się najlepiej. Takie doświadczenia, nagromadzone tylko przez część ludzi zaczynają funkcjonować jako stereotyp, z którym nikt już nie dyskutuje.

W efekcie, nawet jeśli sami nie znamy takich sytuacji, to i tak z nich żartujemy i powtarzamy różne anegdoty. To może powodować nasze negatywne nastawienie w realnej sytuacji. Z drugiej strony czasami istnieją pewne powody związane z etapami rozwoju człowieka, dla których relacje pomiędzy teściową a synową nie należą do najlepszych.

200
fot. Universal Pictures. Robert De Niro w roli teścia przeraża bardziej niż w "Taksówkarzu"

 
A jak dochodzi to takich napięć w prawdziwym świecie?

Posłużmy się tu przykładem relacji między teściową a synową. Wyobraźmy sobie sytuację, w której każda z nich kocha mężczyznę (syna i męża) i rywalizuje o jego uwagę. Dla matki ślub syna to także sygnał, że upływa czas, a ona sama jest coraz starsza. Dodatkowo, wyprowadzenie się dziecka z domu oznacza drastyczne zmiany w relacji, która trwała od jego narodzin.

Zmniejsza to kontakt i zakres kontroli nad jego życiem.Z perspektywy matki, osobą odpowiedzialną za tę rewolucję jest rzecz jasna synowa. Matka-teściowa powinna pogodzić się z tym, że życie, które znała do tej pory staje się przeszłością. Jeżeli nie jest na to gotowa emocjonalnie to mogą zaczną się kłopoty.

Zagłosuj

Czy dogadujesz się ze swoimi teściami?

Liczba głosów:

Co ma wpływ na takie podejście?

Erikson pisał, że ludzie w trakcie swojego życia przechodzą przez osiem krytycznych momentów rozwojowych, w tym powszechnie znane: kryzys tożsamości i kryzys wieku średniego. Niektórzy przechodzą je płynnie, ale dla innych to bardzo burzliwy proces, który nie zawsze zostaje pozytywnie zakończony. Kiedy do tego dochodzą jakieś przeciwności losu, mniejsze lub większe przeciążenie psychiczne lub ogromne zmiany jak opuszczenie domu przez dziecko, poradzenie sobie z tym staje się szczególnie trudne.

W przypadku relacji, w której matka przez wiele lat nie dawała dziecku możliwości samostanowienia, stale wpływała na jego życie i nie pozwalała sprawować kontroli nad tym co się dzieje, poczuje się bardzo nieszczęśliwa lub nawet skrzywdzona. Pryska bańka, którą budowała przez dwadzieścia-kilka lat, a wina za ten stan rzeczy spada na synową. To zazwyczaj nie dzieje się świadomie, tylko w obszarze odczuć i emocji.

pexels-photo-302083
fot. Pexels

Co powinno być takim alarmem dla dziecka i rodzica, że te relacje nie są prawidłowe i trzeba w końcu przeciąć pępowinę?
 
Jeżeli człowiek uważa, że druga osoba jest zbyt silnie z nim związana i stara się do przesady kontrolować jego postępowanie to może przeprowadzić prosty test. Wystarczy wyjechać na krótko i przekonać się co się wydarzy. Te kłopoty zazwyczaj mają swój początek w dzieciństwie.W dzisiejszych czasach dzieci są coraz mniej samodzielne.

Zdarza się, że przez cały okres szkoły podstawowej nie wyjeżdżają bez rodziców na wakacje, nie nocują poza domem. Nawet niektóre duże dzieci odprowadzane są do szkoły przez dorosłych. Z jednej strony to symptomy sprawowania kontroli nad dziećmi przez rodziców, z drugiej wyraz ich dużej obawy o ich bezpieczeństwo. Tylko zamiast pożądanych skutków, to zazwyczaj przynosi odwrotne efekty. Dzieci są mało samodzielne, w małym stopniu rozwijają umiejętności odpowiadania za siebie oraz podejmowania decyzji. W ten sposób po prostu wyrządza im się krzywdę.

Zobacz także

A czy istnieją jakieś techniki, które pozwalają bezkonfliktowo naprawić takie relacje? Tak, żeby na koniec wszyscy się kochali, przytulali i bez awantury zjedli kolację na Święta?

Jeśli mówimy o tej przykładowej relacji między teściową a synowa, to kluczową rolę odgrywa tutaj ten syn/mąż. Przede wszystkim powinien umieć pokazać z jednej strony, że teraz jest częścią rodziny, którą założył ze swoją kobietą, a z drugiej nie odcinać się zupełnie od matki.

Recepta to dobra wola i chęć otwartego kontaktu. Nie można liczyć, że za pierwszym razem wszystko się uda. Na pewno będą niechęć i wątpliwości. Ale jeśli jesteśmy otwarci, życzliwi i obdarzamy drugą osobę szacunkiem i dajemy jej to odczuć, a nie reagujemy agresywnie na napięcia, to z czasem przyniesie to efekty.

Rozmawiał Mateusz Albin