Rehabilitacja Tigera. Wielka kwota na rzecz Powstańców!

Redakcja
09.08.2017 18:37
Tiger
fot. Jacek Lagowski / gencja Gazeta

Tiger, który 1 sierpnia opublikował kontrowersyjną grafikę nawiązującą do 73.rocznicy Powstania Warszawskiego, po medialnej burzy i poście Filipa Chajzera przelał... pół miliona złotych (!) na konto Światowego Związku Żołnierzy AK.

Tiger Energy Drink umieścił na profilu na Instagramie grafikę, w której świętuje 1 sierpnia... z wyciągniętym środkowym palcem. Zdjęcie jest okraszone podpisem "Chrzanić to co było, ważne to co będzie". W sieci zawrzało do tego stopnia, że konsumenci masowo zaczęli obrażać markę, a m.in. dziennikarze zaczęli nawoływać do bojkotu.

W słowach nie przebierał też Filip Chajzer. Prezenter pisał m.in. że "zatrudniacie ludzi ze stolcem zamiast mózgu, a od waszego napoju można dostać raka". Zwrócił się przy tym do producenta, aby wpłacił określoną kwotę na konto Światowego Związku Żołnierzy AK. "Nie wiem ile musielibyście wpłacić na Zbiórkę dla Powstańców 2017, żeby ktoś wam to wybaczył" - napisał dziennikarz.

Chajzer nie wierzył w powodzenie swojego apelu, ale kilka godzin później opublikował zrzut ekranu z przelewem, jaki wpłynął na wskazane konto. Widnieje na nim kwota... pół miliona złotych!

"Przed chwilą zadzwonił do mnie chłopak z Tigera. Wyraźnie skonsternowany. Kilkukrotnie mówił jak bardzo jest im głupio w firmie przez błąd, który popełnili. W moim poprzednim poście napisałem, że "Zbiórka dla Powstańców 2017" to odpowiednia forma pokuty... I TAK SIĘ STAŁO!!! Ostatnie zdanie, naszej rozmowy - "kwota, którą przelaliśmy jest tak wielka jak nasze poczucie wstydu". I faktycznie jest WIELKA. 500.000 PLN!!! DZIĘKUJĘ" - opisywał Chajzer.

Jakkolwiek Tiger poniósł straty wizerunkowe, tak ten gest zadośćuczynienia robi wrażenie. Ponadto osoby odpowiedzialne za przygotowanie grafiki straciły pracę.

RadioZET.pl/Facebook/KS