Komenda mógł cieszyć się wolnością dużo wcześniej. Ziobro: informacje zamieciono pod dywan

Redakcja
17.03.2018 14:32
Ziobro
fot. PAP

W sprawie Tomasza Komendy doszło do poważnych błędów. Wątpliwości co do jego winy były podnoszone przez prokuratora na przełomie lat 2010-2011 - poinformował w sobotę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Sprawę zamieciono pod dywan - dodał.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sprawę Tomasza Komendy będzie wyjaśniać Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia za rzekome zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Po 18 latach wyszedł z więzienia, bo według śledczych nie popełnił tej zbrodni.

Zobacz także

- Doszło do poważnego popełnienia błędów na etapie prowadzonego śledztwa, zwłaszcza gromadzenia materiału dowodowego, co nastąpiło przede wszystkim w okresie przed przedstawieniem zarzutów, bo te dowody zostały zebrane i zgromadzone właśnie wtedy, kiedy zarzuty zostały przedstawione - powiedział minister, podkreślając, że sprawa niewinnie skazanego Komendy ujawniła nieprawidłowe mechanizmy w funkcjonowaniu prokuratury.

- Na przełomie lat 2010-2011 był taki incydent, w którym rzetelny prokurator poddał w sposób zasadniczy w wątpliwość słuszność skazania pana Komendy. Wskazał na konieczność przeprowadzenia istotnych czynności procesowych i śledztwa, które by zweryfikowały dotychczasowe dowody i najprawdopodobniej doprowadziły do takiego finału, jaki znamy teraz, czyli uniewinnienia pana Komendy i uchwycenia rzeczywistych sprawców - mówił Ziobro.

Minister sprawiedliwości podał, że wątpliwości co do winy Komendy podniósł prokurator Bartosz Biernat. - Nawet jeszcze bez sięgnięcia po nowe dowody genetyczne stwierdził w sposób jednoznaczny, że w jego ocenie pan Komenda nie jest osobą winną w tej sprawie (...). Niestety jego wnioski zakończyły się odebraniem mu sprawy (...). Jego informacje zamiast stać się przedmiotem śledztwa i rzetelnych wyjaśnień, zostały zamiecione pod dywan - mówił Ziobro.

Szef MS odniósł się w ten sposób do słów wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który w sobotę na Twitterze napiał: "w wyniku m.in. postępu w bad. genetycznych w 2011 r. za czasów PO prokuratura dostaje dowód, że Komenda jest niewinny". "Nic z tym nie robi" - podał Jaki.

Tomasz Komenda wyszedł na wolność

Tomasz Komenda, który w 2004 r. prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W czwartek został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność.

Zobacz także

Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Tomasz Komenda zwolniony z więzienia po 18 latach: 

RadioZET.pl/PAP/DG