Zdecydował o zatrzymaniu Komendy. Dziś nie wyraża skruchy: Podjąłbym taką samą decyzję

Dominik Gołdyn
17.03.2018 18:28
Tomasz Komenda
fot. PAP

Tomasz Komenda po 18 latach więzienia za rzekome zabójstwo i zgwałcenie 15-latki wyszedł na wolność. Według prokuratury mężczyzna nie popełnił tej zbrodni. Stanisław Ozimina - były prokurator z Wrocławia, który zdecydował o zatrzymaniu Komendy uważa, że wtedy nie popełnił błędu. – Dzisiaj podjąłbym taką samą decyzję – dodajeStanisław Ozimina.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do zabójstwa, za które został skazany Komenda, doszło w noc sylwestrową na przełomie 1996/97 r. 15-letnia Małgorzata K. została brutalnie zgwałcona. Dziewczyna bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W trakcie zabawy wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później została znaleziona martwa na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.

Do prokuratora, który w 200 roku podpisał nakaz zatrzymania Tomasza Komendy dotarł portal Wirtualna Polska. – Przejąłem tę sprawę w stanie, gdy nie było żadnych perspektyw na ujęcie kogokolwiek. Z czasem wpłynęły dwie opinii dotyczące włosów i czapki oraz śladów zębów na zwłokach dziewczyny. Wskazywały one może nie jednoznacznie, ale z wysokim prawdopodobieństwem na Tomasza Komendę – powiedział Stanisław Ozimina. 

Zobacz także

Ozimina przyznaje, że w śledztwie nie było ani jednego „twardego dowodu". Do zatrzymania niewinnego człowieka wystarczyła informacja o „śladach ugryzienia na ciele Małgosi pochodzących od zębów Tomasza Komendy lub innej osoby, która ma zbieżny układ i zniekształcenia zębów". – Nie było bezpośrednich dowodów. Nikt go nie widział na miejscu przestępstwa. Były tylko opinie biegłych. Ale nie jestem samobójcą. Podjąłem decyzję o zatrzymaniu Tomasza Komendy, bo znałem materiał dowodowy. Dzisiaj podjąłbym taką samą decyzję – dodał prokurator. – Dowody zebrane przeciwko niemu są niepodważalne - dodaje. 

Jak podaje Wirtualna Polska, przeciwko prokuratorowi Oziminie kilka razy prowadzono postępowania dyscyplinarne. Ma też wyrok za korupcję. W stan spoczynku ze względu na problemy zdrowotne przeszedł w wieku 46 lat. 

Tomasz Komenda. Wznowienie śledztwa

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zwrócili się w zeszłym roku rodzice Małgorzaty K. „Poleciłem raz jeszcze zbadać okoliczności śmierci 15-letniej Małgosi. Zajęli się tym doświadczeni prokuratorzy i policjanci z Wrocławia. Dzięki ich pracy, mimo upływu lat, udało się zatrzymać mężczyznę, który – jak wszystko na to wskazuje – jest rzeczywistym sprawcą tej potwornej zbrodni" – wskazywał wcześniej Ziobro.

Zobacz także

Śledztwo zostało wznowione w 2017 r. W czerwcu ubiegłego roku prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. Od tego czas M. przebywa w areszcie

RadioZET.pl/WP.PL/PAP/DG