Tragedia na Dolnym Śląsku. Wędkarz utonął w stawie

04.06.2019 23:56
Tragedia na Dolnym Śląsku. Wędkarz utonął w stawie
fot. Lukasz MAKOWSKI/East News

Koszmar wydarzył się  w miejscowości Topola (województwo dolnośląskie), w nocy  z poniedziału na wtorek. Dwóch mężczyzn wpadło do zbiornika wodnego, zaczęli się topić. Jak podaje express-miejski.pl, jednego z nich udało się uratować.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wyłowionego ze zbiornika mężczyznę natychmiast przewieziono do szpitala. Jego kolega niestety utonął.

Według relacji policjantów, 30- i 31-latek najprawdopodobniej wybrali się na ryby – niedaleko miejsca ich pobytu znaleziono przybory wędkarskie.

Zobacz także

Poślizgnął się

Służby dostały informację o dwóch topiących się mężczyznach o godzinie 2.30.

Zobacz także

Świadkowie zdarzenia uratowali jednego z nich – 30-latek, który trafił do szpitala, miał 0.4 promila alkoholu we krwi.

Jak później zeznawał, jego 31-letni towarzysz miał poślizgnąć się i wpaść do jeziora. Powiedział, że jego znajomy nie potrafił utrzymać się na powierzchni wody.

Zobacz także

Strażacy, płetwonurkowie i WOPR przystąpili do akcji poszukiwawczej. Około 5.30 nad ranem, funkcjonariusze wyłowili ze zbiornika ciało 31-latka.

Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura – obecnie ustalane są wszelkie okoliczności i przyczyny tragedii. Zlecono również przeprowadzenie sekcji zwłok.

 

RadioZET/o2.pl/express-miejski.pl