Chciał przypomnieć o ofiarach księży pedofilów. 16-latek stanie przed sądem

Redakcja
03.12.2018 15:50
Chciał przypomnieć o ofiarach księży pedofilów. 16-latek stanie przed sądem
fot. B.Zawrzel/REPORTER/East News

16-letni Paweł na ogrodzeniu toruńskiej katedry zawiesił dziecięce buciki. Chciał w ten sposób okazać solidarność z ofiarami księży pedofilów. Teraz nastolatek stanie przed sądem. Grozi mu grzywna lub nawet ograniczenie wolności.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Paweł Wenderlich jest działaczem Federacji Młodych Socjaldemokratów. 28 sierpnia wziął udział w międzynarodowej akcji „Baby Shoes Remember”, która ma przypominać o ofiarach księży pedofilów. Na bramach świątyń uczestnicy akcji wieszali dziecięce buciki przepasane czarną wstęgą. Takie buciki na ogrodzeniu katedry św. Janów w Toruniu zawiesił też Paweł. Teraz ma kłopoty.

Zobacz także

Policjanci byli u 16-latka już dwukrotnie. Najpierw został wezwany w charakterze świadka. Kilka dni później sam usłyszał zarzut naruszenia art. 63a Kodeksu wykroczeń:

„Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.

Taki sam zarzut oprócz Pawła usłyszały jeszcze 3 inne osoby.

– Jest to niesprawiedliwe, że nasza czwórka jest teraz ciągana po sądach za wyrażenie własnego zdania i za to, że nie zgadzamy się, aby pedofile w sutannach byli przerzucani z parafii do parafii, a ich sprawy były utajniane – mówi chłopak w rozmowie z Wirtualną Polską.

Zobacz także

Nastolatek zaprzecza zarzutom. Jak mówi, nie wieszał ogłoszeń, plakatów, apeli, ulotek, ale jedynie dziecięce buciki.

– Jesteśmy niewinni. We własnym kraju nie czuję się bezpiecznie ani spokojnie, gdyż w każdej chwili obawiam się kolejnego najścia policji. Wszędzie, gdzie jestem, pojawia się patrol policji. Jest to nękanie i próba zastraszenia mnie – mówi portalowi Paweł Wenderlich.

Policja przyznaje, że skierowała wnioski do sądu w sprawie czterech osób.

Jak tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską podinsp. Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, z notatki służbowej wynika, że obok dziecięcych bucików na ogrodzeniu katedry wisiały też kartki z napisami, m.in. „Stop pedofilii w Kościele”.

A to już naruszenie art. 63a Kodeksu wykroczeń.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/JŚ