Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Chciał przypomnieć o ofiarach księży pedofilów. 16-latek stanie przed sądem

03.12.2018 15:50
xxx wiadomosci

16-letni Paweł na ogrodzeniu toruńskiej katedry zawiesił dziecięce buciki. Chciał w ten sposób okazać solidarność z ofiarami księży pedofilów. Teraz nastolatek stanie przed sądem. Grozi mu grzywna lub nawet ograniczenie wolności.

Chciał przypomnieć o ofiarach księży pedofilów. 16-latek stanie przed sądem fot. B.Zawrzel/REPORTER/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Paweł Wenderlich jest działaczem Federacji Młodych Socjaldemokratów. 28 sierpnia wziął udział w międzynarodowej akcji „Baby Shoes Remember”, która ma przypominać o ofiarach księży pedofilów. Na bramach świątyń uczestnicy akcji wieszali dziecięce buciki przepasane czarną wstęgą. Takie buciki na ogrodzeniu katedry św. Janów w Toruniu zawiesił też Paweł. Teraz ma kłopoty.

Policjanci byli u 16-latka już dwukrotnie. Najpierw został wezwany w charakterze świadka. Kilka dni później sam usłyszał zarzut naruszenia art. 63a Kodeksu wykroczeń:

„Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.

Taki sam zarzut oprócz Pawła usłyszały jeszcze 3 inne osoby.

– Jest to niesprawiedliwe, że nasza czwórka jest teraz ciągana po sądach za wyrażenie własnego zdania i za to, że nie zgadzamy się, aby pedofile w sutannach byli przerzucani z parafii do parafii, a ich sprawy były utajniane – mówi chłopak w rozmowie z Wirtualną Polską.

Nastolatek zaprzecza zarzutom. Jak mówi, nie wieszał ogłoszeń, plakatów, apeli, ulotek, ale jedynie dziecięce buciki.

– Jesteśmy niewinni. We własnym kraju nie czuję się bezpiecznie ani spokojnie, gdyż w każdej chwili obawiam się kolejnego najścia policji. Wszędzie, gdzie jestem, pojawia się patrol policji. Jest to nękanie i próba zastraszenia mnie – mówi portalowi Paweł Wenderlich.

Policja przyznaje, że skierowała wnioski do sądu w sprawie czterech osób.

Jak tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską podinsp. Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, z notatki służbowej wynika, że obok dziecięcych bucików na ogrodzeniu katedry wisiały też kartki z napisami, m.in. „Stop pedofilii w Kościele”.

A to już naruszenie art. 63a Kodeksu wykroczeń.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/JŚ

Oceń