23-latek spadł mercedesem na tory kolejowe. Sam zgłosił się na policję

Redakcja
15.04.2018 22:02
tory
fot. Pixabay

Po kilkunastu godzinach na policję zgłosił się 23-letni kierowca, który w nocy z soboty na niedzielę, prowadząc mercedesa, spadł z ronda Pokoju Toruńskiego w centrum Torunia na tory kolejowe. Może mu grozić zarzut narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Kierowca był wcześniej poszukiwany przez policję po tym jak przejechał przez jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w centrum Torunia na wprost, przebił bariery ochronne i spadł kilka metrów w dół na tory kolejowe. Do zdarzenia doszło ok. godziny 23.30 w sobotę 14 kwietnia.

- Po południu mężczyzna sam się do nas zgłosił, wiedząc już o tym, że jest poszukiwany. Niestety nie znam jego dzisiejszych wyjaśnień i więcej o nich będę mogła powiedzieć w poniedziałek - podkreśliła w rozmowie z PAP rzecznik prasowa toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska.

Zagłosuj

Czy polska policja jest skuteczna?

Liczba głosów:

Z jej relacji wynika, że mężczyzna jechał ulicą Sobieskiego i dojeżdżając do ronda nie skręcił w prawą stronę, ale pojechał na wprost.

- Po przebiciu bariery spadł kilka metrów niżej na torowisko. Szczęśliwie w tej chwili nie przejeżdżał żaden pociąg, ale możliwy jest dla tego kierowcy zarzut narażenia innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi za to kara do 3 lat więzienia - dodała Dąbrowska.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Policję zaalarmowały inne osoby. Po przyjeździe patrolu policji na miejscu zdarzenia znaleziono samochód, ale nie było już w nim kierowcy. Na miejscu zdarzenia widać, że kierowca minął w niewielkiej odległości latarnię i przebił betonową barierę.

Funkcjonariusze pobrali od niego krew do analizy, żeby sprawdzić czy mógł być w momencie wypadku pod wpływem alkoholu bądź innych środków odurzających.

RadioZET.pl/pap/maal