30-latek miał tysiące plików z pornografią dziecięcą. Śledczy wnioskują o jego izolację

Redakcja
07.11.2018 23:42
Toruń. 30-letni pedofil może nie trafić do więzienia
fot. Stenko Vlad/Shutterstock (ilustracyjne)

30-latek z Torunia miał na swoim komputerze 6 tys. plików z pornografią dziecięcą. Śledczy wnioskują o izolację i leczenie podejrzanego. Biegli uznali, że choruje na schizofrenię paranoidalną.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Jak podał dziennik "Nowości", mężczyzna miał gromadzić dziecięcą pornografię przez dziewięć lat - od kwietnia 2009 roku do maja 2018 roku. 

- Przesłuchany w charakterze podejrzanego wyjaśnił między innymi, że hurtowo ściągał z internetu różnego rodzaju pornografię „zwykłą”, a tylko raz i to przypadkowo, pobrał plik z pornografią dziecięcą, ale po uświadomieniu sobie tego, zaraz go usunął - tłumaczył prok. Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu w rozmowie z gazetą.

Zobacz także

Jednak dodał, że wyjaśnienia 30-latka były sprzeczne z ustaleniami śledczych, "zwłaszcza do zawartości zabezpieczonych nośników pamięci oraz treści ekspertyzy biegłego z zakresu informatyki".

Zlecono opinię biegłych, którzy wskazali zaburzenia preferencji seksualnych u podejrzanego Radosława M. Jednocześnie stwierdzili, że mężczyzna cierpi na schizofrenię paranoidalną. W związku z tym mógł mieć ograniczoną zdolność do kierowania swoim postępowaniem oraz rozpoznaniem znaczenia czynów zabronionych.

Zobacz także

Dlatego śledczy wnioskują nie o pozbawienie wolności, ale przymusowe leczenie i izolację od społeczeństwa dla 30-latka.

- Zdaniem biegłych, jeśli Radosław M. dopuścił się zarzucanego mu czynu, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że popełni taki sam lub podobny czyn w przyszłości - zaznaczył prok. Andrzej Kukawski. 

O dalszych losach 30-latka zdecyduje Sąd Rejonowy w Toruniu.

Zobacz także

RadioZET.pl/Nowości/PTD