Zamknij

Dyrektor zawiesił nauczycielkę za cykl lekcji o depresji. Ma zakaz wstępu do szkoły

24.09.2021 18:24
Toruń. Nauczycielka zawieszona za lekcje o depresji
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Dyrektor jednej z toruńskich szkół zawiesił nauczycielkę z 26-letnim stażem, a za powód wskazał prowadzenie przez nią lekcji na temat depresji i problemów z nią związanych. Nauczycielka w rozmowie z Tvn24.pl wskazała, że powiązał prowadzone przez nią zajęcia z samookaleczeniem dwóch uczennic szkoły. Decyzja jest prawomocna, a szef placówki przekazał "Gazecie Pomorskiej", że wszystko przebiegło zgodnie z prawem.

Toruń. Dorota Olszewska-Sioma, nauczycielka pracująca ćwierć wieku z okładem w zawodzie, została zawieszona w obowiązkach za przeprowadzenie lekcji na temat depresji. Jak ustalił TVN24, w tle rozgrywa się zaogniony konflikt między dyrektorem SP nr 8 a nauczycielką, wspieraną przez innych pedagogów.

Zawieszona nauczycielka zapowiada walkę o dobre imię. Dyrektor obwieścił, że zawiesił ją "po skargach od niektórych rodziców", a procedura przebiegła zgodnie z prawem.

Dyrektor zawiesił nauczycielkę za lekcje o depresji. Ma zakaz wstępu do szkoły

Olszewska-Sioma prowadziła wiosną tego roku cykl lekcji związanych z problemami okresu dorastania. Poruszała szereg tematów, od problemów z samoakceptacją po depresję.

- Zadałam dzieciom zadanie domowe związane z tematem depresji. To zadanie miało między innymi polegać na poszukiwaniu w internecie pewnych informacji na temat depresji, jej przyczyn, przebiegu, skutków. Informacji, gdzie szukać pomocy, kiedy uczeń zobaczy, że jego kolega czy koleżanka może takiej pomocy wymagać – powiedziała w TVN24.pl nauczycielka.

W czerwcu, na kilka dni przed końcem roku szkolnego, dyrektor zawiesił Olszewską-Siomę w obowiązkach. Jej zdaniem szef placówki ocenił, że lekcje na temat depresji mogły przynieść niepożądane skutki.

Komisja przy MEiN uznała rację dyrektora. "Zagrożenie dla uczniów"

Nauczycielka odwołała się od decyzji dyrektora do komisji w kuratorium, które uchyliło jej zawieszenie. Z takim obrotem spraw nie zgodził się dyrektor, który złożył zażalenie – do komisji przy Ministerstwie Edukacji i Nauki w Warszawie. Komisja w stolicy utrzymała jednak zawieszenie w mocy. Obowiązuje do grudnia 2021 roku.

- Podstawą tej decyzji były rzekome skargi rodziców. Zarzucono mi, że, każąc dzieciom szukać takich treści, naraziłam je na kontakt z treściami niebezpiecznymi i drastycznymi. Zostałam posądzona o to, że doprowadziłam nie tylko do tych samookaleczeń, ale również całkowitego zniszczenia zdrowia fizycznego i psychicznego tych dziewczynek, oraz że wywołałam tym zadaniem domowym chorobę depresyjną u nich – powiedziała w TVN24.pl polonistka.

Nauczycielka ma formalny zakaz wstępu do szkoły. – Dyrektor uważa, że stanowię zagrożenie dla uczniów. Zamknięcie przede mną drzwi szkoły miało wyłącznie mnie upokorzyć. Szkoła, w której przepracowałam 26 lat, nagle stała się miejscem, do którego nie mogę wejść – dodała.

Dyrektor: Kilkoro rodziców zgłaszało zarzuty ws. pani Doroty

Dyrektor wypowiedział się w sprawie tylko w "Gazecie Pomorskiej". – Pani Dorota Olszewska-Sioma została przeze mnie zawieszona w wykonywaniu obowiązków zawodowych po licznych konsultacjach z powodu wagi i wiarygodności zarzutów skierowanych przeciwko nauczycielce przez kilkoro rodziców. Ani ja, ani pani Dorota nie mamy podstaw, aby wątpić w obiektywizm komisji, dlatego wyrażam zdziwienie, że przed jej posiedzeniem, swoje argumenty nauczycielka chce przedstawić na łamach prasy – oświadczył dyrektor.

RadioZET.pl/TVN24.pl/Pomorska.pl