Znak drogowy z księdzem goniącym dzieci. Policja nie wyklucza wszczęcia postępowania [FOTO]

Redakcja
22.02.2019 14:57
Toruń
fot. Facebook/Toruński Strajk Kobiet

Nieopodal kościoła w jednej z toruńskich dzielnic pojawił się znak ostrzegawczy przedstawiający księdza z erekcją goniącego dwójkę dzieci. Został już zdemontowany, a według ustaleń Onetu policja może rozpocząć postępowanie w tej sprawie. 

Jako pierwszy informację o znaku podał na swoim facebookowym profilu Toruński Strajk Kobiet. Konstrukcję zamontowano w pobliżu parafii pw. Miłosierdzia Bożego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej w toruńskiej dzielnicy Koniuchy:

42874269_348983785644446_7292201023693651968_n (1)

„Wieczorny powrót z Koniuch, a przy kościele, w którym dochodziło do molestowania takie znaki!!!!!” – możemy przeczytać na fanpage'u. Jak z kolei przyznaje w rozmowie z Onetem Agata Chyżewska-Pawlikowska z TSK, „zaskoczyło nas, że ktoś zrobił coś takiego, ale już nie zaskoczyło nas to, że chodzi o tę parafię”. „Wiedzieliśmy już wcześniej, że ona figuruje na mapie Fundacji »Nie Lękajcie się«” – dodaje.

Zobacz także

Rzeczywiście, na udostępnionej w sieci „Mapie kościelnej pedofilii w Polsce” (można ją znaleźć m.in. na stronie „Polska The Times”), parafia ta figuruje jako jedyna w Toruniu. Gdy kliknie się na obiekt przyporządkowany temu miastu, otwiera się zakładka, w której znaleźć możemy informację o katechecie oskarżonym o molestowanie gimnazjalistek. Poniżej znajduje się odnośnik do artykułu z „Gazety Pomorskiej” sprzed 9 lat, dotyczącego sprawy wikarego, który miał nadużywać alkoholu oraz „romansować z nastolatkami”.

Zobacz także

Co na to służby porządkowe? Jak informuje Onet, policji nie odniosła się jeszcze oficjalnie do sprawy, ale nie wyklucza wszczęcia postępowania w kierunku art. 85 Kodeksu wykroczeń, wedle którego „kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa, włącza lub wyłącza znak, sygnał, urządzenie ostrzegawcze lub zabezpieczające albo zmienia ich położenie, zasłania je lub czyni niewidocznymi, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Z informacji Onetu wynika, że akcja stawiania tego typu znaków odbywa się w całej Polsce. Sprawcy takich działań oficjalnie pozostają jak na razie nieznani. 

RadioZET.pl/Onet.pl/Polska The Times/Facebook/MP