Dwie harcerki zginęły podczas nawałnicy. Po tragedii w Suszku kolejna osoba usłyszała zarzuty

Redakcja
25.02.2019 16:36
Dwie harcerki zginęły podczas nawałnicy. Po tragedii w Suszku kolejna osoba usłyszała zarzuty
fot. archiwum RadioZET.pl

Po tragicznej śmierci dwóch harcerek w Suszku w sierpniu 2017 roku kolejna osoba usłyszała prokuratorskie zarzuty. To Włodzimierz D., zastępca komendanta obozu harcerskiego. Mężczyźnie grozi pięć lat więzienia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do tragedii w Suszku doszło w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku, kiedy przez Bory Tucholskie przeszła nawałnica. Dwie harcerki przebywające na obozie organizowanym przez ZHR z Łodzi, 13-letnia Asia i 14-letnia Olga, zostały przygniecione przez drzewo. Około 20 osób doznało obrażeń.

Zobacz także

W poniedziałek zarzut narażenia uczestników obozu harcerskiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia usłyszał zastępca komendanta obozu. Chodzi między innymi o błędy przy organizacji obozu i oznaczaniu dróg ewakuacyjnych. Włodzimierz D. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Do  Prokuratury Okręgowej w Słupsku wezwany został też komendant obozu, który również miał usłyszeć zarzuty, ale do prokuratury nie przyjechał. Jego pełnomocnik przedstawił usprawiedliwienie, bo mężczyzna przebywa poza granicami Polski.

Jeszcze w styczniu zarzuty w sprawie tragedii w Suszku usłyszał były szef zarządzania kryzysowego w starostwie powiatowym w Chojnicach. 67-letni Andrzej N. miał nie przekazać informacji o załamaniu pogody, którą wcześniej uzyskał. Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/MBa/MK