Zamknij

Grodzki: Senat nie zaakceptuje komisarza w miejsce Rzecznika Praw Obywatelskich

PAP
15.04.2021 13:06

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie pod wpływem polityków – stwierdził marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Polityk dodał, że według niego Sejm został zobowiązany do przygotowania ustawy, co zapewne będzie oznaczać komisarza w Biurze RPO. - Na to nie możemy pozwolić – oświadczył polityk PO.

Marszałek Senatu ostro o decyzji Trybunału: "Nie możemy na to pozwolić"
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że przepis ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który pozwala pełnić obowiązki RPO po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę, jest niezgodny z konstytucją
  • Przepis ten ma stracić moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw. W tym czasie parlament powinien uchwalić ustawę dotyczącą kadencji RPO - wskazał TK
  • Wyrok jest trochę niejasny, trochę niezrozumiały. Decyzja jest ewidentnie podszyta motywami politycznymi, bo wzorowa praca Rzecznika Praw Obywatelskich na jego stanowisku najwyraźniej nie odpowiadała zamiarom obecnie rządzących - komentował marszałek Senatu Tomasz Grodzki

Adam Bodnar jeszcze przez 3 miesiące będzie pełnił funkcje dla dobra obywateli i dobra Rzeczpospolitej – stwierdził Tomasz Grodzki w rozmowie z dziennikarzami. Według polityka nazwa funkcji, którą pełni Bodnar obliguje go do ochrony praw obywateli, a nie praw rządu, lub tej czy innej formacji politycznej.

Grodzki zapowiedział też, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego może oznaczać, że na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich zostanie powołany komisarz. - Wygląda na to, że Sejm został zobowiązany do przygotowania ustawy, której kształtu nie znamy, ale która po upełnomocnieniu tego, co przygotował TK, będzie oznaczała jakiś rodzaj komisarza w biurze RPO, na co trudno się zgodzić i na co nie możemy pozwolić - dodał Grodzki.

Wyrok TK w sprawie RPO. Tomasz Grodzki: to dla mnie niezrozumiałe

-Wyrok jest trochę niejasny, trochę niezrozumiały, nie chcę używać słowa salomonowy, bo Salomon robił to w celach pozytywnych - komentował marszałek Senatu. Grodzki dodał, że według niego decyzja TK była spowodowana tym, że Bodnar nie odpowiadał rządzącym. - Z racji udziału w gremium orzekającym nieuprawnionego sędziego dublera ta decyzja nie jest salomonowa, ona jest ewidentnie podszyta motywami politycznymi, bo wzorowa praca Rzecznika Praw Obywatelskich na jego stanowisku najwyraźniej nie odpowiadała zamiarom obecnie rządzących - powiedział marszałek Senatu.

Grodzki stwierdził też, że przesłuchanie Bodnara przez Stanisława Piotrowicza uważa za niezrozumiałe. - RPO wybrany w wolnym wyborze, reprezentant obywateli, jest przepytywany przez prokuratora stanu wojennego, ewidentnie zaangażowanego politycznie po stronie obozu rządzącego. To dla mnie było coś niemożliwego do zaakceptowania. Miałem wrażenie, że specjalnie wybrano prokuratora Piotrowicza, by go upokorzyć, pokazać, że zostanie zmuszony do zrobienia każdej podłej rzeczy z uwagi na swoje stare grzechy - mówił marszałek Senatu.

Marszałek Senatu stwierdził też, że sytuacja z RPO odbiła się szerokim echem w świecie i jego zdaniem jest bardzo smutną kwintesencją tego, do czego władza dąży próbując po kolei niszczyć bastiony demokracji.

loader

Grodzki: Senat nie zaakceptuje komisarza w miejsce Rzecznika Praw Obywatelskich

Grodzki skomentował też krążące w mediach pogłoski o możliwości zastąpienia RPO komisarzem. - Oczywiście, konstytucja mówi jasno na temat kadencji rzecznika do czasu wyboru nowego. I to manipulowanie przy konstytucji, to jest jeden ciąg produkcyjny stopniowego wygaszania lub niszczenia instytucji, które zostały skonstruowane przez twórców wolnej Polski po '89 roku, aby zachować trójpodział władzy i zasadę check-and-balance, aby nikt nie mógł się czuć wszechmocnym, a jednocześnie, żeby wszyscy byli zobowiązani do współpracy dla dobra obywateli - podkreślił.

Według marszałka Senatu nominowanie komisarza na miejsce rzeczywistego ombudsmana, na świecie wzbudzi ogromne zdumienie. -To nie jest przypadek incydentalny, po kolei obecna władza z niezrozumiałych dla mnie względów jakby chciała zawrócić do czasów PRL, jakby chciała nas skierować w kierunku wschodnich rządów autokratycznych - dodał Grodzki i podsumował: - To jest sytuacja, której Senat RP nigdy nie zaakceptuje. Jeśli ustawa przesłana przez Sejm nie spełni tych wymogów, zostanie przez Senat odrzucona. 

RadioZET.pl/PAP