Trzaskowski i uczestniczki powstania warszawskiego: zdelegalizować ONR

Redakcja
03.08.2018 18:55
Trzaskowski i uczestniczki powstania warszawskiego: zdelegalizować ONR
fot. Twitter/Rafał Trzaskowski

Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski wraz z trzema uczestniczkami powstania warszawskiego zaapelował w piątek o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego; według nich podczas marszu 1 sierpnia, ONR nawoływał do nienawiści.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Stołeczny ratusz podjął w środę decyzję o rozwiązaniu marszu Obozu Narodowo-Radykalnego, który miał przejść z ronda Dmowskiego na pl. Zamkowy. Jej powodem - jak informowało w środę na Twitterze miasto - były "flagi i koszulki uczestników z symboliką nawiązującą do organizacji propagujących ustrój totalitarny".

Zobacz także

"Pierwszego sierpnia byliśmy świadkami rażących incydentów na ulicach Warszawy. Marsz ONR-u, znowu hasła faszystowskie, znowu nawoływanie do nienawiści. Chciałem jasno powiedzieć, że stolica, miasto dwóch powstań - w getcie i powstania warszawskiego - to miejsce, w którym nie ma miejsca na faszyzm i rasizm" - powiedział Trzaskowski. Podkreślił, że takie zachowania można albo potępiać, albo dawać na nie przyzwolenie. "Tutaj nie ma odcieni szarości" - oświadczył.

W konferencji prasowej, obok Trzaskowskiego, udział wzięły również trzy uczestniczki powstania warszawskiego.

"W imieniu moich kolegów, żądamy rozwiązania ONR-u" - powiedziała Hanna Stadnik. Według niej, przyzwolenie na dalsze funkcjonowanie tej organizacji może doprowadzić do powstanie "drugiego hitleryzmu". "Na to nie możemy pozwolić" - podkreśliła. Anna Przedpełska-Trzeciakowska dodała, że rocznicę powstania powinno się czcić w milczeniu, a nie poprzez wznoszenie haseł nawołujących - jej zdaniem - do nienawiści.

Z kolei Anna Jakubowska zwróciła uwagę na fakt, że członkowie ONR podczas środowego marszu posługiwali się znakiem Polski Walczącej. Według niej, młodzież trzeba nauczyć "samodzielnie myśleć", by nie ulegała "ani faszystowskim, ani bolszewickim metodom, które - według niej - usiłuje się wśród nich zaprowadzić". "Nie wierzę, że młody człowiek chce, żeby u nas był faszyzm (..) "Musimy im wytłumaczyć do czego to prowadzi" - oświadczyła.

Trzaskowski przypomniał na konferencji prasowej, że w przeszłości wraz z grupą posłów składał wniosek o delegalizację ONR-u.

RadioZET.pl/PAP/bm