Turyści z Egiptu: Magda Żuk biegała wokół hotelu, zdjęła bluzkę, nie miała stanika. Rezydent tylko chciał pomóc

Łukasz Sawala
02.09.2017 21:01
Magdalena Żuk
fot. archwium

Uczestnicy wycieczki do Egiptu, w której udział wzięła zmarła w tajemniczych okolicznościach Magdalena Żuk, rzucają nowe światło na sprawę. W materiale „Superwizjera TVN” zdradzają, jak młoda Polka zachowywała się na miejscu.

Turyści, którzy wybrali się na tę samą wycieczkę, o sprawie mówią dużo, ale nie chcą pokazywać twarzy. Boją się hejtu w internecie i krzywdzących spekulacji.

Bohaterowie reportażu zwracają uwagę na zachowanie Magdaleny Żuk i bronią egipskiego rezydenta.

- On się naprawdę starał, pilnował Magdy, pytał innych turystów, co powinien zrobić.

Zobacz także

- Już pierwszego dnia Magda biegała po hotelu, zaczepiała wszystkich, mówiła, że jej chłopak powinien być z nią - usłyszeliśmy z ust turystów.

- Drugiego dnia w długich spodniach - w tym upale - biegła wokół hotelu. Nagle zdjęła bluzkę, nie miała pod nią stanika, a po chwili ubrała się i dalej biegła - to z kolei opis kolejnego dnia pobytu w Egipcie według relacji osób mieszkających z Magdaleną Żuk w tym samym hotelu.

Wszystko o sprawie Magdaleny Żuk na RadioZET.pl

Wypowiadający się w materiale członkowie rodziny zmarłej Polki podkreślają, że nadal nie wiedzą nic więcej, niż na początku maja. Dodają też, że mają za złe Krzysztof Rutkowskiemu, który miał im pomóc, a w rzeczywistości wykorzystał sprawę do promocji siebie. 

Rutkowski oświadczył się na grobie mojej córki - mówi w materiale „Superwizjera” ojciec Magdaleny Żuk, nawiązując do słynnego programu Polsat News, w którym detektyw zaręczył się na wizji podczas audycji na temat zagadkowej śmierci w Egipcie.

Radiozet.pl/ŁS