Tygrys z Poznania wciąż walczy o życie. Jest nadzieja, Gogh „zjadł rosołek”

21.11.2019 15:10
Tygrys z zoo w Poznaniu po operacji walczy o życie. Jest nadzieja, Gogh „zjadł rosołek”
fot. Zoo Poznań

Jeden z tygrysów ocalonych przez zoo w Poznaniu wciąż jest w bardzo ciężkim stanie. Zwierzę miało poważne kłopoty z oddychaniem i trawieniem i trzeba je było operować. Dziś tygrys Gogh jest już przytomny i zjadł pierwszy posiłek. - Jeszcze nie wolno nam się cieszyć, ale... – piszą pracownicy poznańskiego ogrodu.

Tygrysy już wkrótce opuszczą zoo w Poznaniu i ruszą w drogę do azylu w Hiszpanii. Dwa z nich zostaną w ogrodzie, bo ich stan na podróż nie pozwala. "Z Goghiem jest bardzo źle, walczymy z całych sił. Prognozy są złe" – przekazywała na początku tygodnia Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka ogrodu. Kilka godzin później, w nocy z wtorku na środę, stan Gogha gwałtownie się pogorszył, a lekarze podjęli decyzję o operacji, by udrożnić jego przewód pokarmowy.

„Jego szanse są minimalne, organizm wyniszczony straszliwie. Nie jestem w stanie opisać cierpienia, którego to zwierzę doświadczyło, przed i w trakcie transportu” – relacjonowała Zgrabczyńska, podkreślając jednak, że tygrys dzielnie walczy. Doniesienia z poznańskiego zoo zaniepokoiły internautów przejętych losem zwierzęcia. "Oby przeżył, trzymam za niego mocno kciuki. Przeganiajcie tę śmierć, wierzę całym sercem, że się uda. Jesteście wspaniałymi ludźmi!" - pisali internauci.

Zobacz także

Jeszcze w środę wieczorem pracownicy zoo przekazali, że tygrys jest już przytomny, „zjadł tzw. rosołek” i przyjął leki. Wygląda na to, że jego stan, choć wciąż jest poważny, zaczął się poprawiać. „Gogh wraca do nas, nie wolno się cieszyć, ale...” – przekazało zoo w Poznaniu w czwartek.

Tygrysy były bite? 

Oprócz Gogha w zoo w Poznaniu ma zostać tygrys Khan, któremu dokuczają poważne problemy ortopedyczne. „Ma bardzo poranione łapy i bardzo zakrwawiony kotnik. Ma tak zdarte łapy, że one się ciągle nie zagoiły. Dlatego cały jego kotnik, kiedy chodzi jest pokrwawiony i to straszliwie wygląda” - tłumaczy rzeczniczka poznańskiego zoo Małgorzata Chodyła.

Pozostałych pięć tygrysów, które zostały przyjęte przez zoo w Poznaniu, Softi, Merida Waleczna, Aqua, Toth i Samson, zostały już zakwalifikowane do transportu. W podróż wyruszą najwcześniej w niedzielę.

W Polsce na razie zostaną też dwa tygrysy, które z granicy polsko-białoruskiej trafiły do zoo Canpol w Człuchowie, Feniks i Maximus. Choć wydaje się, że ich stan znacznie się poprawił, pracownicy zoo przekazali, że zauważyli na ciele zwierząt liczne ślady bicia.

Zobacz także

RadioZET.pl