Tygrysy z poznańskiego zoo otrzymały imiona. ''Samson leży brzuszkiem do góry''

02.11.2019 13:57
Tygrysy z poznańskiego zoo
fot. Facebook.com/Zoo Poznań Official Site

Tygrysy, które trafiły do poznańskiego zoo z polsko-białoruskiego przejścia granicznego otrzymały imiona. Stan siedmiorga zwierząt zdecydowanie się poprawił. Do pełni sił tygrysy będą dochodzić jeszcze przez kilkanaście dni. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Softi, Gogh, Kan, Merida Waleczna, Aqua, Toth i Samson, to imiona, jakie tygrysom nadali pracownicy poznańskiego zoo.

Jarosław Przybylski, lekarz weterynarii z poznańskiego ogrodu zoologicznego, powiedział w sobotę, że kondycja zwierząt poprawiła się, szczególnie stan zdrowia psychicznego. - Chodzą, ruszają się w kotnikach, jest zdecydowana poprawa - wyjaśnił.

Nawet Samson, jeden z najbardziej zestresowanych, zachowuje się jak domowy kotek. Leży brzuszkiem do góry i łapkami do góry, to piękny obraz

powiedział weterynarz

Samson, to ten sam tygrys, który w czasie czwartkowego wyładunku w poznańskim ogrodzie był tak agresywny, że dyrekcja ogrodu była zmuszona poprosić policję o asystę antyterrorystów z długą bronią.

Zobacz także

Zdecydowaną poprawę widać nawet u tygrysicy Softi. - U niej mamy do czynienia z zapaleniem górnych dróg oddechowych – powiedział weterynarz. Do tej pory tygrysica jako jedyna z siódemki nie przyjmowała pokarmów. - Dzisiaj już je – poinformował. Softi otrzymała antybiotyk podany domięśniowo, teraz jej stan polepszył się na tyle, że kolejne leki będą jej podawane doustnie.

Przybylski powiedział, że zwierzęta będą dochodziły do pełni sił przez kilka, kilkanaście dni.

Tygrysy z polsko-białoruskiego przejścia granicznego

Tygrysy utknęły na przejściu granicznym w Koroszczynie (woj. lubelskie). Jeden z tygrysów padł, dziewięć pozostałych - w bardzo złym stanie - przewieziono do ogrodów zoologicznych. Siedem osobników trafiło do Poznania, dwa do Człuchowa (woj. pomorskie).

Zwierzęta zostały wysłane z Włoch 22 października z zamiarem przewiezienia do Dagestanu, republiki Federacji Rosyjskiej. Transport został przepuszczony przez polskie służby graniczne, przewożący tygrysy mężczyźni przedstawili dokumenty wymagane w Unii Europejskiej przy przewożeniu zwierząt objętych ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej. Białoruskie służby graniczne odmówiły jednak wjazdu na teren Białorusi, ponieważ brakowało wymaganych w tym kraju urzędowych certyfikatów weterynaryjnych wystawionych przez włoskie służby weterynaryjne, a dodatkowo kierowcy nie mieli aktualnych wiz.

RadioZET.pl/PAP