Mocne słowa Wałęsy po filmie Sekielskich: Gdybym wiedział, zrzuciłbym go ze schodów

16.05.2019 14:05
Lech Wałęsa
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Nie milkną echa głośnego filmu „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich. Na dokument zareagował m.in. Lech Wałęsa, którego kapelanem był jeden z antybohaterów filmu, ks. Franciszek Cybula. „Gdybym o tym wiedział wcześniej, osobiście bym go zrzucił ze schodów” – powiedział były prezydent w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

W filmie Tomasza i Marka Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” ujawniono, że molestowania dopuszczał się kapelan Lecha Wałęsy, Franciszek Cybula. Duchowny sam przyznał się w dokumencie, że molestował 12-latka.

„Ktoś powie, dlaczego nie widziałeś tych zboczeń? Tak, to prawda, nie widziałem. Bo mi nie mogła zmieścić się w głowie taka możliwość, by ksiądz był do tego zdolny” – napisała na Twitterze legenda Solidarności dwa dni po premierze dokumentu. Teraz były prezydent po raz kolejny odniósł się do ujawnionych w filmie informacji.

To, co zrobił ks. Cybula, jest dla mnie nieprawdopodobne. Gdybym o tym wiedział wcześniej, osobiście bym go zrzucił ze schodów. Nie miałby do mnie wstępu. Ale naprawdę nie wiedziałem. A nie wiedziałem, bo moja wiara nie pozwalała mi zwątpić. […] Dla mnie ksiądz to była zawsze świętość. Pochodzę ze wsi. Tam księża zachowywali się porządnie. Ale wtedy nie było internetu, nie było nagrań pornograficznych, łatwiej było utrzymać pożądanie w ryzach.

Lech Wałęsa w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”

Były prezydent – jak przyznał w wywiadzie – ma pretensje do wszystkich tych, którzy wiedzieli o pedofilskich skłonnościach jego kapelana i nic mu nie powiedzieli. „Czy to dziecko, czy to ojciec albo matka. Inaczej bym na to spojrzał. Ktoś powie: miałeś służby, ale po co mi służby, skoro nie dochodziły do mnie takie informacje?” – pytał Wałęsa.

Zobacz także

Były prezydent przyznał, że nie ma też wątpliwości co do tego, że ks. Jankowski molestował dzieci. „Jestem jeszcze bardziej zohydzony” – powiedział, choć filmu nie obejrzał. „Spojrzałem tylko przez chwilę i tak mnie zohydziło to, co zobaczyłem, że nie miałem siły obejrzeć całości. […] Będę chciał obejrzeć cały film, ale muszę to zrobić etapami, żebym mógł pokonać psychiczny opór” – dodał.

Franciszek Cybula

Ks. Cybula przeszedł na emeryturę w 2010 roku. Został wówczas rezydentem w Parafii Rzymskokatolickiej pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Gowidlinie. Zmarł w lutym tego roku, w trakcie realizacji filmu Sekielskiego.

Film „Tylko nie mów nikomu” wciąż jest szeroko komentowany. Po pięciu dniach od głośnej premiery wciąż odnoszą się do niego kolejni dziennikarze, politycy, a także kościelni hierarchowie. Od sobotniej premiery produkcja o przypadkach pedofilii w polskim Kościele zebrała już ponad 17 mln odsłon (stan na czwartek na godz. 14).

Bracia Sekielscy zdradzili już, że planują nakręcenie drugiej części filmu. „Będzie kontynuacja »Tylko nie mów nikomu«, bo mamy jeszcze historie, które chcemy opowiedzieć. Jesteśmy to winni osobom, które opowiedziały nam o swoich dramatach. Czujemy odpowiedzialność” – mówił Tomasz Sekielski na antenie Polsat News.

Zobacz także

RadioZET.pl/Wyborcza