Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Syn Beaty Szydło przyjął święcenia kapłańskie

27.05.2017 14:26
xxx wiadomosci

13 diakonom, w tym Tymoteuszowi Szydle, synowi premier Beaty Szydło, udzielił w sobotę święceń kapłańskich biskup bielsko-żywieckiej Roman Pindel. Nowym księżom w uroczystości w bielskiej katedrze towarzyszyli najbliżsi, w tym szefowa rządu z rodziną.

Syn Beaty Szydło przyjął święcenia kapłańskie fot. PolsatNews

- W akcie święceń musi spotkać się zamiar Boga, nazywany powołaniem, z wyrażoną dzisiaj waszą zgodą, która ma być pogłębiana i oczyszczana do końca życia. Lud Boży potrzebuje przede wszystkim kapłana, który będzie wpierw słuchającym sługą Słowa Bożego, następnie wypróbowanym mistrzem modlitwy, a nade wszystko wiernym sługą zbawienia – powiedział w homilii biskup Roman Pindel.

Uroczystą mszę św. wraz z ordynariuszem bielsko-żywieckim sprawowało kilkudziesięciu kapłanów, w tym biskup pomocniczy Piotr Greger oraz biskup senior Tadeusz Rakoczy.

Podczas mszy św. wyświecani wyrazili pragnienie i gotowość przyjęcia święceń. Złożyli przyrzeczenie, że będą „razem z Chrystusem poświęcali się Bogu za zbawienie ludzi”. Przyrzekli posłuszeństwo biskupowi.

''Ogromne przeżycie''

Po zakończeniu liturgii bliscy nowych księży gratulowali im przed katedrą. Wśród nich byli państwo Szydłowie. - Dla każdego z nas, dla wszystkich rodziców, którzy dziś uczestniczyli w tej uroczystości, jest to ogromne przeżycie. Tego nie da się opisać. Przez sześć lat nasi synowie wspólnie przygotowywali się do tego dnia. My ich wspieraliśmy, jak mogliśmy. Lepiej lub gorzej, bo to nie jest łatwe. Przed nimi niełatwa, ale piękna droga. Wierzę głęboko, że będą robili wszytko, by pomagać ludziom, być z nimi, a przede wszystkim wytrwać w postanowieniach, które dziś złożyli. Są wspaniali, więc na pewno sobie poradzą – powiedziała premier Beata Szydło po wyjściu ze świątyni.

Szefowa rządu po mszy św. nie kryła, że w jej trakcie były momenty wzruszenia. - Myślę jednak, że to jest całe piękno uroczystości. To ogromne przeżycie, które powinno pozostać wśród rodziny i najbliższych. A teraz oni idą wśród ludzi i będą wierzę w to głęboko dobrymi kapłanami – dodała.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń