Zamknij

USA chcą wybudować w Polsce silosy. „Bardzo dobra deklaracja”

15.06.2022 10:31
Joe Biden
fot. AP/Associated Press/East News

- To bardzo dobra deklaracja - ocenił w środę minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, odnosząc się do propozycji prezydenta USA Joe Bidena, by budować między innymi w Polsce silosy, co ma umożliwić eksport zboża z Ukrainy. 

Wojna w Ukrainie grozi globalnym kryzysem na rynku żywności. Rosja zajęła część ukraińskiego terytorium nad Morzem Czarnym, w tym ważne porty, oraz wdrożyła blokadę morską, uniemożliwiając eksport zboża z Ukraina. Od dostaw uzależnione są kraje w Afryce, co może wywołać także kryzys migracyjny.

Polska i inne kraje sąsiadujące z Ukrainą będą pomagać w eksporcie zboża poprzez swoje terytoria. Pomoc w zorganizowaniu i przeprowadzaniu transportu zapowiedziała Unia Europejska, wsparcie zaoferowały także Stany Zjednoczone. Prezydent USA Joe Biden zapowiedział budowę tymczasowych silosów, które usprawniłyby eksport ukraińskiego zboża drogą lądową.

USA wybudują nam silosy na zboże? Chcą zapobiec wzrostowi cen żywności

Biden zapowiedział we wtorek, że przy granicach Ukrainy, w tym w Polsce, powstaną tymczasowe silosy, które pozwolą na eksport ukraińskiego zboża drogą lądową. Zastrzegł, że będzie to wymagać czasu. Biden stwierdził, że jest to jeden ze sposobów, by uniknąć dalszego wzrostu cen żywności spowodowanego m.in. przez rosyjską agresję i blokowanie przez Rosję ukraińskich portów.

Jarosław Kaczyński powiedział, że pomoc w transporcie zboża była jednym z tematów omówionym podczas polsko-ukraińskich konsultacji rządowych. Dostawy mają wypływać w świat z portu w Gdańsku.

- Ukraina potrzebuje wywozić miesięcznie ok. 5 mln ton zboża - zwrócił uwagę Kowalczyk. Zaznaczył, że „nie jesteśmy w stanie takich ilości przewieźć”, m.in. z powodu różnicy szerokości torów w Ukrainie i w Polsce. - Możliwości przeładunkowe na granicy też są ograniczone - przyznał.

Szef resortu rolnictwa wyjaśnił, że stąd pomysł, by tymczasowe silosy zbożowe budować w Polsce, „tam gdzie są końcówki szerokich torów” - najdalej w Sławkowie. - Gdy w tych okolicach będą budowane silosy, wtedy będzie sprawnie przebiegał transport zboża przez granicę - stwierdził Kowalczyk. Ocenił, że zorganizowanie tego zajmie ok. trzech-czterech miesięcy.

Minister wyjaśnił, że „1,5 mln ton to jest maksymalna ilość, którą jesteśmy w stanie w tej chwili wspomóc Ukrainę”. Według niego „każda następna ilość wymaga dodatkowego sprzętu”. Jak wskazał, brakuje m.in. kontenerów na zboże, naczep samochodowych przystosowanych do przewozu zboża oraz mobilnych urządzeń przeładunkowych, które można by wykorzystywać na granicy.

- Jeśli nie dowieziemy zboża do Afryki Północnej, do krajów Bliskiego Wschodu - tam nastąpi głód i fala migrantów napłynie do Europy Zachodniej - stwierdził wicepremier. Jak dodał, „Putin gra głodem”.

Szef MRiRW zwrócił uwagę, że jeśli nie pomożemy Ukrainie w eksporcie, to braki zbóż w wielu miejscach na rynkach światowych „mogą się odbić na światowej cenie zbóż”. - Cena zboża w Polsce jest bardzo zależna od cen światowych. Musimy się troszczyć i myśleć o zabezpieczeniu światowym - dodał.

RadioZET.pl/PAP

C