Uczeń w klasie zabił dwa myszoskoczki. Miał je pociąć i rzucać nimi o ścianę

Redakcja
01.06.2017 17:06
Myszoskoczki
fot. Wikimedia.Commons

Uczeń jednej z podstawówek na Dolnym Śląsku bestialsko zabił trzymane w klasie dwa myszoskoczki. O sprawie powiadomiono już policję i kuratorium, jednak dyrekcja szkoły unika komentowania sprawy.

O sprawie, która rozegrała się w Szkole Podstawowej nr. 2 w Obornikach Śląskich, doniosła "Gazeta Wrocławska". Ten bestialski czyn miał miejsce, gdy uczeń przebywał w klasie bez opieki. Według relacji matki jednego z uczniów, chłopak miał pociąć zwierzęta, a następnie rzucać ich szczątkami w ścianę.

- Chłopiec, który bestialsko zamordował zwierzęta, miał po zdarzeniu stwierdzić, że pierwszego zabił "bo go wkurzył", a drugiego "bo był z tego samego miotu". Najgorsze jest to, że było to zachowanie już nie agresywne, a bestialskie - mówi kobieta w rozmowie z dziennikarzami.

Dyrektorka placówki tłumaczyła, że nie chciała komentować sprawy, zwlekała także z zawiadomieniem policji. Zrobiła ta dopiero po interwencji "GWroc".

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat więzienia. Z uwagi na fakt, iż sprawca jest niepełnoletni, sprawą zajmie się sąd rodzinny, który może zadecydować o ustanowieniu kuratora.

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/MP