Zamknij

Udusiła 10-letniego syna. Szokująca przeszłość 38-latki [NOWE FAKTY]

30.11.2019 16:25
Policja
fot. East News

Podejrzana o uduszenie 10-letniego syna w lubelskim hostelu już wcześniej miała spore problemy z prawem. Jak pisze dziś „Fakt”, 38-letnia kobieta to była prezes Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie, która z hukiem pożegnała się z pracą, gdy na jaw wyszło, że okradła kasę stowarzyszenia na ponad 200 tysięcy złotych!

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Dziś przed południem 38-letnia mieszkanka powiatu lubelskiego została za zatrzymana do wyjaśnienia. Policja posądza ją o udział w zabójstwie 10-latka w jednym z hosteli.

Zobacz także

Ze względu na dobro prowadzonego postępowania, na chwilę obecną nie ujawniamy szczegółów

Kamil Gołębiowski, KMP w Lublinie

„Fakt” i lokalny „Dziennik Wschodni” przytaczają jednak więcej szczegółów. Zatrzymaną okazała się dobrze znana służbom Monika S. To była prezes Bractwa, stowarzyszenia pomagającego ubogim, biednym i chorym mieszkańcom.

„DW” pisze, że przesłuchanie 38-latki w prokuraturze planowane jest na niedzielę. Kobieta może usłyszeć zarzut zabójstwa syna.

Zobacz także

Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że dziecko nie miało obrażeń na ciele. Śledczy przesłuchali też ojca dziecka, nie miał z tragedią nic wspólnego.

Wyłudziła tysiące ze stowarzyszenia pomagającego ubogim [NOWE FAKTY]

Podejrzana o zabójstwo jest autorką innego wielkiego skandalu. Jeszcze tej jesieni usłyszała kolejne zarzuty w słynnej w Lublinie sprawie malwersacji finansowych. To za jej sprawą z konta Bractwa im. Brata Alberta miało zniknąć aż 220 tys. zł. Śledczy dowodzą, że kobieta pomagała również w wyłudzaniu kredytów. Ludzka podłość nie zna granic. Z wyłudzonych pieniędzy miała regulować swoje długi.

Zobacz także

Za zabójstwo grozi jej dożywocie.

RadioZET.pl/Fakt.pl/Dziennikwschodni.pl