Kradł samochody z miłości do dziewczyny. Chciał, by miała komfort

13.06.2019 13:15
Kradł samochody z miłości do dziewczyny. Chciał, by miała komfort
fot. Shutterstock

21-letni mieszkaniec gminy Ujście (wielkopolskie) kilkukrotnie kradł i próbował ukraść samochód, by – jak tłumaczył – wozić swoją dziewczynę wygodnym autem. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara więzienia do 10 lat.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak poinformowała w czwartek podkom. Żaneta Kowalska z KPP w Pile, „na początku czerwca mieszkaniec gminy Ujście przyjechał do Piły. W związku z tym, że chciał mieć auto, aby wozić swoją dziewczynę, postanowił ukraść jakiś samochód”.

Spacerując po mieście, w pewnym momencie zauważył w centrum Piły Volkswagena Polo z kluczykami w stacyjce. Nie zastanawiając się długo, wsiadał za kierownicę i odjechał. Jednak podróż nie trwała zbyt długo, ponieważ już na obrzeżach miasta auto się zatrzymało. Okazało się, że kierowca zatarł silnik. W związku z tym mężczyzna zabrał ze stacyjki kluczyk, pozostawił auto na poboczu i „na stopa” wrócił w okolice swojego zamieszkania.

Żaneta Kowalska, KPP Piła

Według podanych przez nią informacji mężczyzna, poszukując kolejnego auta, które mógłby ukraść, natrafił na następnego otwartego volkswagena polo. Gdy do niego wsiadł i próbował włożyć kluczyk do stacyjki, podbiegła do niego właścicielka auta, krzycząc, że to jej samochód. „Mężczyzna odpowiedział jej, że to jego auto, bo przecież ma kluczyki. Kiedy jednak kobieta dzwoniła pod numer alarmowy, 21-latek uciekł. Został zatrzymany przez policjantów następnego dnia. Przyznał się do popełnionych czynów i trafił do policyjnego aresztu” – podała policjantka.

Zobacz także

21-latek nie dawał jednak za wygraną i po jakimś czasie ponownie przyjechał do Piły. W poszukiwaniu „wygodnego” auta najpierw ukradł rower, którym poruszał się po mieście i szukał kolejnego samochodu, który mógłby ukraść. Według informacji podanych przez policję tym razem jego uwagę zwróciła Skoda Fabia z otwartymi drzwiami i dokumentami w środku. Kiedy 21-latek chciał odjechać samochodem, zauważył go jego użytkownik.

Kradł samochody z miłości do swojej dziewczyny

„I tym razem nie udało mu się ukraść auta. Zabrał kluczyki i dokumenty, a następnie uciekł. Długo nie cieszył się wolnością, gdyż już następnego dnia był w rękach mundurowych. Mężczyzna przyznał się do wszystkich czynów. Dodał także, że gdy uciekał pierwszym skradzionym autem, uszkodził na terenie Piły bramę wjazdową na prywatną posesję i ukradł podkaszarkę” – podkreśliła Kowalska.

Zobacz także

21-latek tłumaczył policjantom swoje zachowanie tym, że „kocha swoją dziewczynę i chciałby, aby jeździła wygodnym samochodem”.

Mężczyźnie grozi teraz kara 10 lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP