Zdjęcia z imprezy, z nosami ze snapchata. Pomysły na zdjęcia do legitymacji studenckiej

Katarzyna Mierzejewska
11.07.2017 13:20
Zdjęcia z imprezy, z nosami ze snapchata. Pomysły na zdjęcia do legitymacji studenckiej
fot. Flickr

"Nie wgrywajcie zdjęć z nosami i uszami ze snapchata" - apelują pracownicy Uniwersytetu Wrocławskiego. Żart? Bynajmniej. Jak się okazuje, podczas sprawdzania wniosków w IRK (internetowej rejestracji kandydatów) można trafić na niezłe kwiatki. 

"Drodzy kandydaci, maturzyści! Pani Snapchat oraz Dział Nauczania apelują - nie wgrywajcie do IRK zdjęć z uszami i nosami ze snapchata. Kiepsko będą wyglądały na legitymacji studenckiej" - zaczyna się niecodzienny post na profilu społecznościowym Uniwersytetu Wrocławskiego. 

1111
fot. Facebook

Okazuje się, że osobliwe podejście do fotografii odpowiedniej do legitymacji to nie jedyna inwencja tegorocznych maturzystów. Uniwersytet uznał za stosowne wyjaśnienie także innych "tajników" formularza.

"Zdjęcie może być jak do dowodu (ale nie róbcie zdjęcia dowodu). A jeśli nie macie drugiego imienia, w polu 'drugie imię' w IRK nie piszcie 'nie mam'. No chyba, że chcecie mieć na legitymacji 'Anna nie mam Kowalska' - czytamy dalej w poście.

W rozmowie z serwisem NaTemat Agata Sałamaj z biura rektora Uniwersytetu Wrocławskiego zdradza także inne wpadki młodych ludzi.

Maturzyści wrzucają zdjęcia z plaży, imprezy, z filtrami ze snapchata. - Zdarzają się pytania, czy jeśli ktoś nie zdał matury z matematyki, to czy może studiować zaocznie na kierunku humanistycznym. Albo - czy jeśli miesiąc temu złamał nogę, to ma wpisać że jest osobą niepełnosprawną – dodaje Sałamaj. 

Post został napisany nieformalnie, pełen był emotikonek, bo i temat komunikatu jest dość szczególny.

Zwykła formalna procedura zdaje się przerastać niektórych pretendentów do indeksu wyższej uczelni. 

RadioZET.pl/NaTemat/KM